Piastowskim szlakiem

W „Przewodniku po Wielkopolsce” autorstwa Jana Kilarskiego z 1938r, pojawił się opis przebiegu Szlaku po miejscach związanych z działalnością pierwszych Piastów. Trasa ta, nazwana „szlakiem piastowskim” liczyła 113km długości  i do dziś nazywana jest nieoficjalnie „osią Kilarskiego”. Wraz ze zbliżającą się datą  Millenium 1966r – tysiąclecia przyjęcia chrztu przez Mieszka, pojawiła się idea stworzenia szlaku turystycznego wraz z bogatą ofertą usługową, dobrze oznaczonego w terenie, który łączył by  najważniejsze miejsca kolebki polskiej państwowości. Wraz z ideą szlaku przystąpiono do tworzenia Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie oraz Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Początkowo, w 1959 opracowano szlak o długości (!) wiodący z Poznania przez Murowaną Goślinę, Rogoźno (lub Skoki) do Wągrowca i Łekna, a dalej przez Wapno (kopalnia), Biskupin, Wenecję, Żnin, Lubostroń, Łabiszyn, Barcin, Pakość do Inowrocławia. Stamtąd Szlak kierował się do Kruszwicy, by przez Strzelno, Mogilno i Trzemeszno dotrzeć do Gniezna. Dalej podróżowało się do Czerniejewa i Giecza oraz przez Środę, Zaniemyśl, Kórnik i Rogalin do Mosiny, skąd powracało się do Poznania. Szlak, nazwany „Turystycznym Szlakiem Piastowskim” nie uzyskał aprobaty wśród turystów i nie został również zatwierdzony przez naczelne władze PTTK.400 km. szlak piastowski

W roku Millenijnym nowy szlak wiódł już z Poznania do Kostrzyna, skąd traktem gnieźnieńskim dochodził do Pobiedzisk, Ostrowa Lednickiego i Gniezna. Dalej przez Biskupin i Żnin biegł do Inowrocławia, skąd przez Kruszwicę i Strzelno wracał do Gniezna. W Kostrzynie istniało odgałęzienie szlaku do istotnego na mapie Polski piastowskiej Giecza. W ramach zagospodarowywania szlaku zbudowano kompleks muzealny w Gnieźnie, oraz zagospodarowano wyspę Ostrów Lednicki. Przyspieszony rozwój szlaku nastąpił w latach 70-tych. Powstały wtedy m.in: Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji, charakterystyczny budynek bramny w tzw. „Małym skansenie”, zrekonstruowany pomnik Leszka Białego (Marcinkowo Górne) oraz rozpoczęto budowę skansenu - Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach. Z czasem powstały także niewielkie skanseny w Moraczewie i Rybitwach. Jednocześnie intensywnie rozwijano infrastrukturę szlaku (oznaczenia, tablice informacyjne, drogowskazy, itp.) oraz bazę turystyczną w części gastronomicznej i noclegowej. Głównymi obiektami tak zorganizowanego szlaku były: zespół zabytków Poznania, Ostrowa Lednickiego, Gniezna, obiekty klasztorne w Trzemesznie i Strzelnie oraz inowrocławska, romańska kolegiata (tzw. „ruina”), „Mysia Wieża” i romańska kolegiata w Kruszwicy, „kompleks Biskupiński” ze Żninem, Wenecją, Biskupinem, Gąsawą i Marcinkowem Górnym oraz grody w Grzybowie i w Gieczu. W miarę rozwoju do Szlaku zaliczono tak ciekawe obiekty jak drewniane kościoły w Wierzenicy i Węglewie oraz Muzeum Przyrodniczo – Łowieckie w Uzarzewie. W latach 90-tych nastąpiło ponowne zwiększone zainteresowanie obiektami Szlaku, w związku ze zbliżającymi się wielkimi rocznicami: 1000 leciem śmierci Mieszka I (1992) i św. Wojciecha (1997) oraz tysiącleciem Zjazdu Gnieźnieńskiego (2000).

Powstały wtedy nowe wystawy stałe w placówkach muzealnych MPPP i MPP, a w „Małym Skansenie” oddano do użytku tzw. „Skarbczyk” będący kopią poznańskiego kościoła św. Jana Jerozolimskiego z Malty. W roku 1993 udostępniono dla turystów podziemia katedry gnieźnieńskiej, zaś w 1997r w Imiołkach, po drugiej stronie j. Lednickiego powstała Brama III Tysiąclecia, stanowiąca centrum ogromnego cyklicznego wydarzenia o charakterze religijnym. Rok później dla ruchu turystycznego udostępniono skansen w Pobiedziskach, gromadzący miniatury obiektów szlaku w jednolitej skali. Współcześnie Szlak oferował turystom także Zaurolandię w Rogowie, odkrytą polichromię w drewnianym kościele w Gąsawie oraz wieżę widokową na Wale Wydartowskim z 2004r. Zawsze nieco na uboczu Szlaku pozostawały, niezwiązany tematycznie ze szlakiem pałac Skórzewskich w Lubostroniu oraz romański kościół w Kościelcu. Szlak gromadził w sumie 89 obiektów, z których prawie połowa nie związana była z jego tematyką. Symbolem Szlaku – logo stał się orzeł piastowski z XIIIw znaleziony podczas badań na Ostrowie Lednickim. Jednak w nowych uwarunkowaniach polityczno – gospodarczych Szlak ulegał coraz głębszej destrukcji. Systematycznie spadała także podaż wycieczek szkolnych, które zawsze stanowiły grupę dedykowaną Szlaku. Wiele wystaw i ekspozycji nie uwzględniało najnowszych ustaleń i weryfikacji przeprowadzanych przez archeologów. Wyniki waloryzacji potencjału z 2009r nie pozostawiały wątpliwości, że potencjał szlaku jest systematycznie zaniedbywany, obniżany i w wielu aspektach nie dostrzegany. Jeszcze w tym samym roku powołano zespół badawczo – naukowy, przekształcony w Radę Programowo – Naukową ds. Szlaku Piastowskiego. Patronaty nad zmianami przyjęły Wielkopolski i Kujawsko Pomorski Urzędy Marszałkowskie. Od początku działalności Rady przyjęto za cel uporządkowanie tematyki i przebiegu szlaku. Jako ramy tematyczne przyjęto ściśle poł. Xw do 1370r, a więc okres panowania Piastów. Przebieg Szlaku Piastowskiego zrywa z charakterystyczną „ósemką”, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić. Przyjęto dwie nitki: Północ – Północny-Wschód oraz Południowy-Zachód – Wschód; trasy obydwu krzyżują się w Gnieźnie. Pierwsza z nich rozpoczyna bieg w Lubiniu (zespół klasztorny benedyktynów związany z działalnością Gala Anonima) i biegnie do Poznania, a dalej przez Pobiedziska, Ostrów Lednicki, Gniezno, Trzemeszno, Mogilno, Strzelno, Inowrocław i Kruszwicę, do pomnika bitwy polsko – krzyżackiej w Płowcach i Brześcia Kujawskiego oraz Włocławka. szlak cysterski
Szlak Cysterski wyznaczony w Polsce. Na terenie województw Wielkopolskiego i Lubuskiego tworzy wielką pętlę. Nowy przebieg Szlaku Piastowskiego obejmuje także dwa cysterskie miejsca: zespół pocysterski Łekna, Tarnowa Pałuckiego i Wągrowca oraz Ląd n. Wartą

Poznań

     Druga nitka startuje z cysterskiego Wągrowca i przez Tarnowo Pałuckie i Łekno biegnie do Żnina, a dalej do Biskupina, Gniezna, Grzybowa (przez Czerniejewo) i przez pocysterski zespół klasztorny w Lądzie do Konina i Kalisza. Z Grzybowa niewielkie odgałęzienie prowadzi do Giecza. Trzonem nowego Szlaku stały się obiekty unikalne o znaczeniu krajowym: zespoły katedralno - rezydencjonalne w Poznaniu i Gnieźnie, zespół Ostrowa Lednickiego, rotunda św. Prokopa w Strzelnie oraz  Rezerwaty w Biskupinie, Gieczu i Kaliszu. Na szlaku znajdują się także niedawno odkryte polichromie w drewnianym kościele w Gąsawie (1999) oraz skansen miniatur w Pobiedziskach. Na jego trasie znajdziemy zespoły rezydencjonalne Pierwszych Piastów w Poznaniu, Gnieźnie, Ostrowie Lednickim i Gieczu, a więc miejsca które stanowiły administracyjne stolice początków polskiej państwowości. W katedrze poznańskiej znajdują się pochówki założycieli dynastii piastowskiej, a w katedrze gnieźnieńskiej koronowało się czterech z pierwszych Piastów. Wreszcie Biskupin – największy skansen archeologiczny w Europie Środkowej wraz z całym otoczeniem krajoznawczym (unikalne polichromie w Gąsawie, unikalne Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji, pomnik Leszka Białego w Marcinkowie i Zaurolandia w Rogowie). Na szlaku znajdują się także dwa z sześciu cysterskich zespołów klasztornych na terenie Wielkopolski (Ląd: zespół klasztorny i grodzisko oraz zespół archeologiczny Łekna: grodzisko, Wągrowiec z zespołem poklasztornym i Tarnowo Pałuckie z drewnianym, najstarszym w Polsce kościołem i polichromiami). Do tego dochodzą także ważne założenia klasztorne w Mogilnie, Strzelnie, Trzemesznie i Lubiniu, oraz kościoły romańskie w Gieczu, Inowrocławiu, Strzelnie i Kruszwicy. Ciągle niepowtarzalne wrażenie robią skanseny w Dziekanowicach (WPE) i Pobiedziskach oraz Rezerwaty archeologiczne w Kaliszu, Grzybowie i Gieczu. Część obiektów na szlaku ma olbrzymie znaczenie sakralne: katedra gnieźnieńska to prymasowska stolica Polski i siedziba najstarszej metropolii, pierwsze polskie sanktuarium i mauzoleum jednego z dwóch świętych patronów Polski. Ciekawym, stosunkowo nowym obiektem sakralnym, związanym po części ze szlakiem jest Brama III Tysiąclecia w Imiołkach (Pola Lednickie) wraz z całym kompleksem. Duże znaczenie mają także opactwa w Lubiniu, Mogilnie, Trzemesznie i Strzelnie, a niesłabnącym powodzeniem cieszy się fragment pokazimierzowskiego zamku w Kruszwicy, czyli słynna „Mysia Wieża”.

Monumentalna katedra pw. Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu. To właśnie w jej podziemiach - lub raczej w podziemiach jej poprzedniczki - romańskiej katedry biskupiej, spoczęły doczesne szczątki księcia Mieszka i jego syna, króla Bolesława.

  Szlak ciągle się rozwija: dochodzą nowe, towarzyszące mu atrakcje, pojawiają się nowe multimedialne wystawy (MPP Lednica i MPPP Gniezno oraz wkrótce ICHOT na Ostrowie Tumskim w Poznaniu) i ekspozycje oraz nowe Rezerwaty (Ostrów Tumski w Poznaniu, Grzybowo, Giecz – po modernizacji, Biskupin – nowe obiekty). Sześć obiektów szlaku zostało postanowieniem Prezydenta RP wyniesione do miana Pomników historii. Są to: Poznań (historyczny zespół miasta z Ostrowem Tumskim, Zagórzem, Chwaliszewem i lewobrzeżnym Starym Miastem lokacyjnym ze średniowiecznymi osadami podmiejskimi a także Fortem Winiary (park cytadela) - 1994r), Gniezno (archikatedra pw. Wniebowzięcia NMP i św. Wojciecha w Gnieźnie – 1994), Lednogóra (wyspa Ostrów Lednicki na jeziorze Lednickim - 1994), Ląd (zespół dawnego opactwa cysterskiego - 2009),  Lubiń (zespół opactwa benedyktynów - 2009) oraz Biskupin (rezerwat archeologiczny - 1994).

* * *
Poznań. Podziemia katedry
Podziemia katedry poznańskiej udostępnione są do zwiedzania. Kryją relikty wcześniejszych romańskich budowli oraz grobowce pierwszych władców i misę chrzcielną, z którą do niedawna wiązano akt chrztu Polski.

Najciekawsze obiekty szlaku (GPS)
  • Lubiń - opactwo benedyktyńskie 51º57'59'' / 16º53'58''
  • Poznań - Ostrów Tumski 52º24'38'' / 16º56'48''
  • Pobiedziska - skansen 52º28'32'' / 17º14'57''
  • Ostrów Lednicki - Mały skansen 52º31'38'' / 17º22'54''
  • Dziekanowice  - WPE 52º30'45'' / 17º23'01''
  • Pola Lednickie 52º33'16'' / 17º22'04''
  • Gniezno - katedra 52º32'11'' / 17º35'33''
  • Gniezno  - MPPP 52º32'01'' / 17º34'56''
  • Trzemeszno - bazylika 52º33'36'' / 17º49'03''
  • Mogilno  - klasztor 52º38'55'' / 17º57'15''
  • Strzelno  - bazylika 52º37'48'' / 18º10'39''
  • Kruszwica - Mysia Wieża 52º40'21'' / 18º19'34''
  • Kruszwica - kolegiata 52º40'47'' / 18º19'39''
  • Inowrocław - bazylika  52º47'60'' / 18º15'50''
  • Płowce - pomnik bitwy 52º37'15'' / 18º38'06''
  • Brześć Kujawski kościół 52º36'13'' / 18º54'08''
  • Brześć Kujawski - pomnik Łokietka 52º36'14'' / 18º54'01''
  • Włocławek - katedra 52º39'41'' / 19º04'06''
  • Żnin - wieża 52º50'49'' / 17º43'25''
  • Biskupin - muzeum 52º47'04'' / 17º44'35''
  • Gąsawa - kościół 52º46'04'' / 17º45'21''
  • Marcinkowo Grn. - pomnik Leszka Białego 52º45'41'' / 17º43'50''
  • Rogowo - Zaurolandia 52º44'35'' / 17º39'09''
  • Łekno - gród 52º50'21'' / 17º17'26''
  • Tarnowo Pałuckie - kościół drewniany  52º49'54'' / 17º16'34''
  • Wągrowiec - bifurkacja 52º48'11'' / 17º12'34''
  • Wągrowiec - zespół poklasztorny 52º48'17'' / 17º11'33''
  • Lubostroń - pałac 52º54'27'' / 17º52'55''
  • Kościelec - kościół romański 52º47'35'' / 18º09'28''
  • Czerniejewo - pałac 52º25'57'' / 17º29'21''
  • Grzybowo - gród 52º21'44'' / 17º38'49''
  • Giecz - gród 52º19'06'' / 17º21'46''
  • Giecz - kościół romański 52º19'12'' / 17º22'08''
  • Ląd - zespół klasztorny 52º12'16'' / 17º53'34''
  • Konin - słup milowy 52º12'34'' / 18º15'19''
  • Kalisz - gród na Zawodziu 51º44'51'' / 18º06'03''

Wycieczki po szlaku: (wszystkie opisy dotyczą Szlaku piastowskiego w starym przebiegu "ósemki")

Pierwszy raz na szlaku Środa > Marcinkowo Górne > Gąsawa > Biskupin > Wenecja > Lubostroń > Pakość > Kościelec > Kruszwica > Strzelno > Środa

Pierwszy przystanek Marcinkowo Górne, w bok od trasy do Żnina, zatrzymujemy się przy sporym śnieżnobiałym pomniku przedstawiającym moment śmierci, uciekającego konno ze zjazdu w Gąsawie, Leszka Białego. Zaproszony na zjazd przez Władysława Laskonogiego Leszek Biały wraz z innymi książętami został napadnięty pod osłoną nocy przez politycznych adwersarzy i zginął właśnie tutaj.  Celem zjazdu miało być przymierze przeciwko Władysławowi Odonicowi z płn. Wielkopolski i Świętopełkowi z Pomorza.  Dalej Gąsawa, by w chwilę później stać już obok jednego z największych odkryć archeologicznych w Polsce międzywojennej i jednego z największych skansenów archeologicznych współczesnej Europy - słynnego Biskupina. Nazywany "Pompejami północy" Biskupin, a raczej półwysep jeziora Biskupińskiego niedaleko tej miejscowości kryje szczątki wspaniałej ongiś warowni – grodu ludu epoki brązu i żelaza zwanego Łużyczanami. Odkryty przez wiejskiego nauczyciela, Walentego Szwajcera w 1934 roku gród i rozsławiony przez badania wybitnego archeologa Józefa Kostrzewskiego stał się swego czasu nawet kartą przetargową w sporze polsko – niemieckim o tzw. słowiańskość (germańskość) tych ziem.  I choć później odkryto inne – podobne osady tej kultury, do dziś największe badania prowadziło się i prowadzi na terenie Biskupina. 

Giecz
Romański kościół pw. NMP i św. Mikołaja powstał w XII wieku w centrum osady handlowej rozwijającej się po drugiej stronie jeziora, w sąsiedztwie warowni gieckiej. Obecny zachowany kościół to już druga budowla w tym miejscu. Pierwotny, skromniejszy kościółek istniał od końca XIw do 2 poł. XIIw.

Łekno Dziś skansen to prócz zachowanych (i zrekonstruowanych) szczątków  warowni – grodu składa się także z olbrzymiego zaplecza w postaci muzeum, wielkich imprez plenerowych (festyn archeologiczny we wrześniu) oraz badań w ramach tzw. „archeologii żywej” (eksperymentalne stada zwierząt, eksperymentalne techniki metalurgiczne i tkackie, itp.). Na terenie kompleksu umiejscowiono część scenografii do filmu „Stara Baśń” J. Hoffmana, która zdobi fragment skansenu. Z Biskupina kierujemy się do Wenecji. Miejscowość ta umiejscowiona jest po drugiej stronie jeziora Biskupińskiego. W Wenecji oglądamy wspaniale utrzymane parowozy w tutejszym skansenie kolei wąskotorowej, skansenie żywym – dodać należy – ponieważ na trasie Gąsawa – Żnin (przez Wenecję i Biskupin) jeździ skład kolejki wąskotorowej. Dreszczyk emocji towarzyszy nam, gdy zwiedzamy zamek (to co z niego pozostało) słynnego „diabła weneckiego” czyli kasztelana Mikołaja Nałęcza. Wszak ponoć w czas burzy z ruin zamku dobiegają jeszcze i dziś jęki skazanych przez imć Mikołaja. Burzy na szczęście nie było, ale wewnątrz zamkowych murów (tych nielicznie ocalałych) wiatr dmie... Opuszczamy Wenecję, kierując się na Żnin i dalej na Łabiszyn by po około 17 km od Żnina dotrzeć do Lubostronia. Nie mogliśmy podarować sobie tej przyjemności obejrzenia trzeciego wspaniałego dzieła Stanisława Zawadzkiego, sprowadzonego do Wielkopolski przez Augustyna Gorzeńskiego z Dobrzycy, gdzie zbudował dość tajemniczy, niekonwencjonalny pałac. Inny, najbardziej klasyczny w formie zaprojektował dla innego Gorzeńskiego – Hieronima ze Śmiełowa. 
Wykopaliska archeologiczne na terenie grodu w Łeknie. Zbudowany tutaj klasztor cysterski był jedną z pierwszych obok Zemska i Paradyża fundacji klasztornych. Grupa mnichów "kadrowych" przybyła do Lądu z Altenbergu. Stąd mnisi tworzyli nowe klasztory: w Lądzie n. Wartą oraz Obrze. Klasztor na grodzie w Łeknie nie istniał zbyt długo i wobec rychłem katastrofy budowlanej translokowany został do pobliskiego Wągrowca. Pocysterski zespół Łekna, Wągrowca i Tarnowa Pałuckiego włączono do Szlaku Piastowskiego w nowej odsłonie.

W Lubostroniu zbudował pałac – willę w stylu rzymskim dla szwagra Augustyna Gorzeńskiego, Feliksa Skórzewskiego. Idea tego przepięknie położonego i zrealizowanego założenia zaklęta jest w słowach wyrytych na frontonie „Sibi Amicitiae et posteris – sobie, przyjaźni, potomnym”.To zawołanie, charakterystyczne dla tego pokolenia, wiernie odzwierciedla ideę odsunięcia siedziby od wielkomiejskich swarów, roli wystawnego hucznego domostwa, w którym podziały Polski przedkonstytucyjnej były tak bardzo widoczne. Owe miejskie założenia w postaci Siernik, Lubostronia, Śmiełowa były próbą oderwania się od roli przywódczej jaką bez wątpienia sprawowała szlachta. Śmigamy wprost do Kruszwicy, zatrzymując się na chwilę przy wspaniałym kościółku romańskim w Kościelcu, to odpowiednik naszego gieckiego kościoła pw. św. Mikołaja. Paradoksem jest to, że choć jesteśmy na „Szlaku Piastowskim” od dość dawna i „zaliczyliśmy” już wspaniałe obiekty ten jest dopiero naprawdę „piastowski”, ale taki właśnie jest Szlak  – jak przez soczewkę skupia historię Polski, aż od jej początków, a nawet i wcześniej. Docieramy wreszcie do Kruszwicy i czym prędzej zdobywamy „Mysią Wieżę” poszukując z jej szczytu wspaniałej bryły romańskiej kolegiaty pw. św. Piotra i Pawła. Dostrzegamy ją po drugiej stronie odnogi Gopła. Widok na samo jezioro zapiera dech w piersiach. Myszy nie dostrzegamy, ale przecież skoro już zjadły Popiela to i pewnie się wyniosły, wynosimy się i my. Jedziemy wprost do wspaniałej kolegiaty. Olbrzymia, kamienna bryła z zewnątrz, jeszcze większe wrażenie robi wewnątrz. Skromny, chłodny, przytłaczający klimat to kwintesencja stylu romańskiego. Opuszczamy Kruszwicę, by na szlaku zatrzymać się jeszcze w StrzelnieRomańskie Strzelno „dopadliśmy” późnym popołudniem. Kościół pw. św. Trójcy, w którym znajdują się słynne kolumny był akurat w remoncie i w związku z powyższym nawet msze odbywały się obok kościoła.
Ostrów Lednicki
Odkopane przez archeologów palatium Ostrowa Lednickiego. Jego zachowanie dla współczesnych zawdzięczamy położeniu ruin na wyspie i zapałowi Albina Węsierskiego z Zakrzewa, do którego należał także Ostrów. Dziś ruiny chroni dach i pomosty dla turystów, lecz w literaturze spotkać można zdjęcia z lat 30-tych XX wieku, gdy pozostałości palatium stoją zwyczajnie pod chmurką.

 Nie dane nam więc było tym razem zobaczyć kolumn, ale jakże miło było nacieszyć oko vis a vis przepięknego w formie rotundowego kościółka pw. św. Prokopa – jednego z symboli Szlaku Piastowskiego.

Na Ostrów Lednicki
Środa > Giecz > Ostrów Lednicki > Moraczewo > Węglewo > Pobiedziska > Środa

Wyruszamy przez Giecz, by na chwilkę zatrzymać się przy romańskim kościele pw. św. Mikołaja. To przecież tutaj, po drugiej stronie jeziora w Grodziszczku również „rozpoczynała” się Polska. Dziś wśród wielu hipotez dotyczących Giecza rozpatruje się jako wysoce prawdopodobne również i te o piastowskim dominium Giecza – to stąd miał pochodzić piastowski ród, a Giecz byłby rodzinnym grodem Mieszka. Najnowsze odkrycia archeologiczne w Gieczu czyli potwierdzenie plemiennej genezy grodu, zdefiniowanie przedromańskiego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela wraz z kryptą relikwiarzową oraz ponowne zdefiniowanie niedokończonego palatium coraz wyraźnej rysują rolę Giecza jako jednego z najważniejszych ośrodków państwa wczesnopiastowskiego. Skręcamy z drogi krajowej nr 5 w prawo do Dziekanowic, gdzie znajduje się Wielkopolski Park Etnograficzny – ogromny skansen drewnianej architektury mieszkalnej i sakralnej, w skład którego wchodzą 44 obiekty. Nie zatrzymujemy się jednak w skansenie, bo naszym zasadniczym celem jest wyspa Ostrów Lednicki – miejsce chrztu Polski w 966 roku.Oglądamy zabytki, drewniane, XIX wieczne i nawet XVI jak ów gryżyński wiatrak, ale wiemy przecież, że nijak czasowo mają się do tych reliktów polskości, które znajdują się na wyspie. Czym prędzej więc płyniemy na wyspę, by obejrzeć ruiny mieszkowego palatium i baseny chrzcielne. Obchodzimy wyspę, mając świadomość, że tutaj zaczynała się Polska. Powrót promem do „Małego skansenu” i jedziemy znów przez Dziekanowice do krajowej piątki, tylko po to by objechać płd krawędź jeziora. 

skansen miniatur w Pobiedziskach

Kruszwica
 Po 2 kilometrach skręcamy znów w prawo by dotrzeć do Moraczewa – ogromnego grodziska obronnego pełniącego dla Gniezna tę samą funkcję co np. Gułtowy dla Giecza – flankującą, obronną. Wały grodziska wznoszą się na wysokość ponad 10 metrów. Z Moraczewa polną drogą, w ślimaczym tempie, docieramy do Węglewa odrestaurowany w latach 90-tych XX wieku., gdzie wznosi się przepięknej urody drewniany kościół – jeden z najpiękniejszych w Wielkopolsce. Z Węglewa prosta droga wiedzie do Pobiedzisk, skąd znów krajową 5, jadąc w stronę Poznania docieramy do słynnego już nie tylko w Wielkopolsce „skansenu miniatur”. Zgromadzono tutaj kilkadziesiąt modeli najcenniejszych i charakterystycznych obiektów z terenu Wielkopolski w skali 1:20. Obejrzenie całej ekspozycji zajmuje nam prawie godzinę, a nie małą frajdę sprawia sfotografowanie się z głową na wysokości baniastych hełmów bliźniaczych wież poznańskiej katedry.
Wokół Lednicy
Pawłowo > Łubowo > Zakrzewo > Imiołki > Skrzetuszewo > Rybitwy > Węglewo > Pomarzanowice > Krześlice > Wronczyn > Pobiedziska
Ruszamy dookoła jeziora - bardzo szczególnego jeziora: Lednickiego. Nieprzerwana historia tego miejsca trwa od neolitu, ale 1000 lat temu stanowiło wspaniałe centrum kultury polskiej. Wyspa Ostrów na Lednicy była siedzibą (jedną z siedzib książęcych) Mieszka I: według najnowszych ustaleń tutaj właśnie Mieszko przyjął chrzest. W 1985 roku odsłonięto baseny chrzcielne strukturalnie związane z ruinami książęcego palatium. W 1997 roku z okazji okrągłej rocznicy mieszkowej śmierci w ruinach palatium przy basenach odprawiono uroczystą mszę świętą koncelebrowaną przez Prymasa, zaś w roku 2000 w tysiąclecie zjazdu Gnieźnieńskiego na wyspie odbyło się wyjazdowe posiedzenie parlamentu. Samo jezioro to typowa rynna polodowcowa, wydłużona południkowo o długości ponad 7 kilometrów, wokół której tętniło życie od neolitu. Brzegi jeziora i jego bezpośrednie sąsiedztwo kryją ślady osad, grodów, gródków, starożytnych zabudowań. Objedziemy Lednicę dookoła. Kierujemy się na Neklę, by przez Czerniejewo dotrzeć najpierw do Pawłowa, położonego przy drodze z Gniezna do Nekli. Stoi tutaj piękny drewniany kościółek pw św. Marcina, konstrukcji zrębowej, oszalowany. Do niedawna wokół kościoła rosły wspaniałe, dorodne lipy, a przyjazd tam w lipcu wiązał się nierozerwalnie z sielankową atmosferą wiejskiego pejzażu przepełnionego malowniczym drewnianym kościółkiem w kłębowisku zielono-żółtych lip, w ich zapachu, zapachu drewna palonego słońcem...
Piastowska wieża w Kruszwicy powszechnie kojarzona
z mitycznym Popielem i myszami w istocie powstała dużo później. Stanowi ocalały element zamku, zbudowanego za czasów Kazimierza Wielkiego.

   Nie wiedzieć dlaczego lipy zniknęły. Kościółek powstał w 1762 roku, a później jeszcze dwukrotnie był rozbudowany; dobudowano m.in w ubiegłym stuleciu wieżę. Tuż za kościołem skręcamy w drogę na Łubowo. To dziś duża wieś położona przy głównej trasie Poznań - Warszawa. Przy tej drodze stoi też jeden z piękniejszych drewnianych kościołów Wielkopolski. Powstał w II połowie XVII wieku, choć miejscowa parafia wzmiankowana była już w 1407 roku. Kościół konstrukcji zrębowej, oszalowany nosi znamiona baroku, dach kryty jest gontami.Z Łubowa do wschodniej granicy Lednickiego Parku Krajobrazowego jest ledwie 1 km, ale my kierujemy się na północ do wsi Owieczki, by tam skręcić w lewo na trasę Gniezno- Sława Wielkopolska.Po ok. 600 metrach wjeżdżamy w granice Parku, a droga w pewnym momencie styka się z północną krawędzią jeziora. Tuż za tym miejscem ponownie odbijamy na północ. jedziemy teraz leśnym duktem, aczkolwiek brukowanym, do pozostającej "daleko od szosy" wsi Kamionek. Ongiś właścicielem tych terenów, wraz z pobliskim Sławnem był Albin Węsierski, patriota, żołnierz Powstania Listopadowego (złoty Virtuti Militari), wzorowy gospodarz i propagator pracy organicznej, ale także archeolog i historyk z zamiłowania. To on ocalił dla przyszłych pokoleń bezcenny skarb - kolebkę państwowości - ruiny palatium na Ostrowie Lednickim. Ów brukowany dukt to również jego dzieło, a prowadzi on od Imiołek do Zakrzewa - siedziby rodowej, dokąd podążamy. Już w Zakrzewie wjeżdżamy na południową krawędź pałacowego parku i podążamy w prawo do wjazdu. Wcześniej jednak nasz wzrok przykuwa przepięknej urody, surowy w strukturze, bogaty w formie, dom rządcy. Zbudowany z otoczaków, z centralnie umieszczoną wieżą - basztą. Jest z pewnością niepowtarzalny. Jedziemy do pałacu. Całość założenia stanowi dziś teren zamknięty, własność Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Wracamy do Kamionka i ponownie do drogi Gniezno - Sława.
Gniezno
Budynek Muzeum Początków Państwa Polskiego, choć dość sporych rozmiarów kryje
w sobie trzy główne atrakcje: widowisko światło i dźwięk o historii Polski piastowskiej, galerię obrazów związanych z tematyką piastowską i kilka dobrej jakości makiet ilustrujących Gniezno na przestrzeni średniowiecznych dziejów. Niestety wszystko robi wrażenie dość niespójnie zorganizowanego i przydałby się, niewątpliwie, nowy pomysł na muzeum godne nazwy Początków Państwa Polskiego.

Biskupin Tym razem jednak przejeżdżamy tę drogę i kierujemy się na południe, do Imiołek. Jezioro, jego północna krawędź błyska nam po lewej stronie pomiędzy topolami porastającymi brzeg. Za wsią, po lewej stronie drogi rozciąga się teren "Lednickie Pola", należący do poznańskich dominikanów. To tutaj znajduje się słynna brama w kształcie ryby, pod którą odbywają się coroczne spotkania młodych. Na terenie pól powstaje obecnie centrum pielgrzymkowe i kościół. Z pól lednickich jedziemy do Skrzetuszewa i dalej do Rybitw. Przy drodze stoi kilka drewnianych obiektów, zgromadzonych tutaj w ramach zagospodarowywania Szlaku Piastowskiego. Są to: szkoła (budynek z Czerniejewa), lamus (z Gniezna), chałupa (z Marianowa k. Wielenia) i wiatrak (z Gryżyny k. Kościana). Wiatrak zachowany jest w bardzo dobrym stanie, a jego umiejscowienie na skraju wsi, robi szczególne wrażenie. Dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą z Latalic. W tym miejscu na wyspę Ostrów prowadził zachodni most, będący częścią traktu z Poznania. To właśnie drogą z Latalic podążał Otton w drodze do Gniezna. Dojeżdżamy do przepięknej urody drewnianego, zrębowego kościółka w Węglewie pw. św. Katarzyny. Został on kilka lat temu gruntownie odnowiony i dzisiaj robi wspaniałe wrażenie. Za kościółkiem znajduje się grób rodziców prof. Józefa Kostrzewskiego - badacza min Biskupina, "ojca polskiej archeologii", jak jest nazywany. Syn profesora, Bogdan Kostrzewski odkrył dla nas z kolei Giecz. Wracamy asfaltem do Podarzewa, skąd polną drogą śmigamy na południe, wprost do PomarzanowicTutaj znajduje się neorenesansowy dwór zbudowany dla Jackowskich w 1891 roku na miejscu drewnianej, barokowej budowli. 
13 rzędów chat, 3 metrowej szerokości i 5 metrowej wysokości wał, brama, 120 metrowy most; łącznie 8000 m3 drewna - bardzo duże było to przedsięwzięcie dla mieszkańców grodu w Biskupinie. Na zdjęciu wizytówka muzeum - zrekonstruowana brama.

Do 1885 roku gospodarował tutaj Maksymilian Jackowski, wielki patriota, organicznik, patron kółek rolniczych, jedna z wybitniejszych postaci XIX wiecznej zaborczej historii Polski. Po Maksymilianie w majątku gospodarzył jego syn Tadeusz. W 1895 roku w Pomarzanowicach gościła Helena Modrzejewska. Opuszczamy Pomarzanowice drogą z Pobiedzisk na Kiszkowo, by po dwóch kilometrach zjechać w lewo na Krześlice. Znajduje się tutaj przepiękny w formie, neogotycki pałac zbudowany dla Radońskich w latach 60-tych XIX wieku. Dziś znajduje się tutaj hotel. Z Krześlic odbijamy w lewo na Wronczyn. W roku 1899 wykupił go z rąk niemieckich syn Maksymiliana Jackowskiego, Tadeusz i uczynił swą siedzibą. Na cmentarzu znajdującym się przy drewnianym kościółku spoczął Maksymilian i Tadeusz. kościółek, zamieniony przez hitlerowców w magazyn został zdewastowany i spalony. Stąd też dziś nekropolia Jackowskich znajduje się na tyłach współczesnego, bezstylowego (lata 70-te XX wieku) kościoła. Nie często spotyka się taką dbałość o zachowanie przeszłości dla przyszłych pokoleń. Nekropolia Jackowskich, wraz z obrysem starego kościoła, sąsiedztwo dworu zorganizowane zostały w czytelnie oznaczoną i opisaną ścieżkę dydaktyczną. W latach międzywojennych, we Wronczynie gospodarzył syn Tadeusza Jackowskiego, również Tadeusz, dyplomata, ambasador w Brukseli. Gościło w jego majątku wiele wybitnych postaci życia politycznego i kulturalnego min: Jan Lechoń, Kornel Makuszyński, Leon Schiller (grób jego rodziców znajduje się w nekropolii Jackowskich) będący szwagrem Tadeusza. Dwór znajduje się rękach prywatnych. Z Wronczyna jedziemy prosto do Pobiedzisk, gdzie kierujemy się na rynek. Tutaj w zachodniej pierzei stoi gotycki kościół, choć jest to jedno z najstarszych założeń gotyckich w Wielkopolsce, nie wyróżnia się niczym szczególnym jednak jego południowa elewacja skrywa pena ciekawostkę: setki zagłębień w gotyckim wątku cegieł. Czarnej barwy, małe i całkiem spore - skąd wzięły się na świątyni? uczeni od dawna spierali się o ich pochodzenie, a różnorodne interpretacje przenikały do społeczeństwa, zyskując z czasem status obowiązujących wykładni.  Legendy mieszały się z rzeczywistością. Zwano je np. dołkami pokutnymi wierconymi w ramach pokuty palcami grzeszników.  
Rogowo. Zaurolandia
Zaurolandia w Rogowie to jeden z kilku parków dinzaurów stworzonych dla miłośników odległej przeszłości. Powstają one jak grzyby po deszczu, nie zawsze stanowiąc nową jakość. Rogowska Zaurolandia to park dobrze urządzony i przemyślany, świetnie uzupełniający ofertę Szlaku Piastowskiego.


Miały być także pozostałościami po "kopalniach" leczniczego proszku. Spotyka się je na Śląsku, Pomorzu, Warmii i Mazurach, ale to właśnie kościół z Pobiedzisk ma ich najwięcej - ponad 1000! Ich pochodzenie jest jednak od lat znane, choć równie ciekawe. Są pozostałością po krzesaniu ognia za pomocą "świdra ogniowego" jako część wielko sobotnich obrzędów, charakterystycznych dla późnego średniowiecza. Jedziemy jeszcze tradycyjnie do skansenu Miniatur.   

Plan szlaku >>

* * *

Do orlego gniazda
Gniezno

Do zwiedzenia pierwszej stolicy Polski Gniezna warto się przygotować by dojść do przekonania, że Gniezno, które odwiedzimy nie będzie już dla nas jedynie - pierwszą stolicą, wzgórzem Lecha, katedrą, konfesją św. Wojciecha – tych miejsc znanych ze szkolnych wycieczek. Bo przecież Gniezno to pierwotny ośrodek kultu słowiańskiego dla Polan, Gniezno to jedna z siedzib książęcych, a później królewskich, Gniezno było inne jako piastowskie i już lokowane, średniowieczne z kościołami i zupełnie inne XX wieczne z Doliną Pojednania. By je poznać całe w szczegółach potrzeba co najmniej dwóch dni. Dlatego już na wstępie skreśliliśmy z listy kilka obiektów. Na pierwszy ogień poszedł kościół św. Wawrzyńca. Ten pierwotnie gotycki kościół, był później wielokrotnie przebudowywany; zrezygnowaliśmy z jego zobaczenia, bo niezbyt pasował do trasy, którą wytyczyliśmy. Z tych samych przyczyn, acz „z cięższym sercem” zrezygnowaliśmy ze zwiedzania gotyckiego kościoła pw. św. Michała. Żal tym większy, że kościół wznosi się na miejscu jednego z istotnych elementów średniowiecznego Gniezna. W tym miejscu przy osadzie targowej Węgielniki, które już w XI wieku, a na pewno XII stanął gródek obronny, którego zadaniem była osłona „Wzgórza Lecha” - siedziby władzy, od wschodu. Takie bezpośrednie osłony dla siedziby Piastów były jeszcze dwie. Nieco dalej na wschód na wzgórzu zwanym Łagiewniki stał drugi gródek, zaś przy drodze na Giecz - trzeci. Gródki straciły swe znaczenie stosunkowo wcześnie bo już pod koniec XIII w. Kościół św. Michała jest jeszcze ciekawy o tyle, że w jego elewacji są „dołki świecowe” - pozostałości średniowiecznego zwyczaju, takie same jak słynne dołki na kościele  w Pobiedziskach. Trzecim obiektem, który nie znalazł się na naszej trasie był kościół pw. Piotra i Pawła, który nijak już nie wpasował się w plan zwiedzania. Zaczęliśmy od południowego skraju wczesnośredniowiecznego miasta - osady o charakterze targowym zwanej „Wzgórzem Panieńskie” czyli teren wokół dzisiejszego rynku, zgodnym zdaniem historyków było pierwotnym terenem osadnictwa i to tutaj powstało Gniezno. Osada graniczyła z sąsiednim wzgórzem „Wzgórzem Lecha”, na którym istniał ołtarz -  palenisko - wielokrotnie przebudowywany. Wzgórze to pełniło funkcje kultowe dla osady, opola, a może i jego znaczenie miało o wiele większy zasięg. Coś jednak musiało być na rzeczy, skoro to właśnie tutaj Piastowie ustanawiają arcybiskupstwo, co prawda pierwsze biskupstwo powstało w Poznaniu, ale może władcy nie chcieli zbyt gwałtownie ingerować w odwieczne obrzędy ludu, w zakorzenione miejsca kultu religii pradziadów? To właśnie do Gniezna sprowadził Chrobry zwłoki zabitego w misji chrystianizacyjnej biskupa Wojciecha. To właśnie na zgliszczach zniszczonego paleniska Mieszko wznosi pierwsze oratorium, namiastkę późniejszych katedr Chrobrego i biskupa Bogori. Zaczęliśmy więc od południowego skraju „Wzgórza Panieńskiego”, bo tutaj właśnie wznosi się gnieźnieńska fara - kościół pw. św. Trójcy.
ICHOT. Poznań
Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego to przyklad jednego z najnowszych obiektów szlaku, nowoczesnego muzeum wykorzystującego najnowsze osiągnięcia prezentacji multimedialnej. Tutaj można najlepiej zrozumieć czym był i jak wyglądał wał grodu na Ostrowie Tumskim za panowania pierwszych Piastów.

Giecz   Ten gotycki kościół powstał tuż przy murach i bramie Pyzdrskiej, w I połowie XV wieku, do jednonawowej świątyni dobudowano wieżę, a w XVII wieku pokryto ją charakterystycznym dla baroku hełmem.  Na wieży w 2000 roku uruchomiono „zegar tysiąclecia”. Od ulicy Stromej, zobaczyć można mury miejskie, których przewyższenie jest w tym miejscu ogromne, a fara na wzgórzu wygląda jak średniowieczny zamek! Idziemy dalej ulicą św. Wawrzyńca, w kierunku ul. Tumskiej, gdzie zatrzymujemy się na chwilę. Tutaj - w pobliżu istniała brama Tumska zwana też Poznańską, przez którą istniało przejście ze „Wzgórza Panieńskiego” na „Wzgórze Lecha”. W średniowieczu te dwa wzgórza oddzielał strumień - dziś po tych topograficznych szczegółach nie ma już śladu. Po lewej wspaniale odcina się wschodnia, absydowa bryła katedry, po prawej przestrzeń rynku. Miejsca dawnych bram i murów miejskich zostały w piękny i czytelny sposób zachowane w topografii miasta, w postaci kolorowej kostki brukowej i pamiątkowych piramidek ze stosownąa informacją. Przechodzimy ulicę Tumską i ulicami Podgórną i Franciszkańską docieramy do północno - zachodniej pierzei rynku, gdzie wznosi się osobliwy zabytek. To podwójny kościół franciszkański. Istotnie osobliwa to budowla - oto bowiem stoimy przed kościołem dwunawowym, ale powstałym przez połączenie dwóch kościołów. Obydwa należały do Franciszkanów. Ten większy, bliżej rynku, to przebudowany w poł XVIII wieku kościół Franciszkanów sprowadzonych do Gniezna w 1259 roku. Ten mniejszy to dawniejsze oratorium Klarysek - żeńskiego odłamu Franciszkanów. To właśnie od istniejącego klasztoru Klarysek osada targowa wokół rynku zwana była „Wzgórzem Panieńskim”.
W latach 1997-2006 trwały intensywne prace wykopaliskowe na terenie stanowiska
nr 4 w Gieczu, które założono na terenie wczesnośredniowiecznego cmentarzyska istniejącego na płn-zach. od grodu. W 1999 roku odnaleziono tu słynny brązowy "stillus", rylec do pisania po woskowych tabliczkach.

 Dziś wejście do nawy bocznej, czyli dawnego kościoła Klarysek jest lekko pod kątem do wejścia głównego. Obok kościoła rozpościera się przestrzeń Rynku. Centrum średniowiecznego Gniezna z pewnością wyglądało inaczej, tym bardziej, że rynek nabrał swego kształtu w poł XIX wieku, a gruntownie go odnowiono przed obradami tysięcznej rocznicy śmierci Wojciecha. Po obejrzeniu kościoła Franciszkanów idziemy wąskim przejściem do Doliny Pojednania. Jest to mocno obniżony teren po północnej stronie rynku, odchodzący od obiegającej katedrę ulicy św. Wojciecha. Teren zagospodarowany w 2000 roku na park gościł premierów Polski, Węgier, Czech i Słowacji oraz kanclerza  Niemiec którzy posadzili tutaj pamiątkowe dęby w ramach obchodów tysięcznej rocznicy Zjazdu Gnieźnieńskiego. Położona po drugiej stronie Doliny Pojednania średniowieczna osada Grzybowo mieści wspaniały zabytek, drugi pod względem znaczenia po katedrze, kościół pw. św. Jana zwany kościołem Bożogrobców. Z perspektywy kościoła Franciszkanów, stojący na sąsiednim wzgórzu kościół Bożogrobców robi niesamowite wrażenie. Schodzimy schodami na dno doliny, by po chwili znów wspinać się wprost do kościoła. Ogólny układ kościoła pochodzi z XIV w, a wieżę dobudowano wiek później. W 1666 roku nakryto ją barokowym hełmem. Najcenniejszym zabytkiem jest, odkryta tutaj na pocz. XX wieku, polichromia z końca XIV w. Przedstawia ona sceny z życia Chrystusa, św. Jana Chrzciciela i innych świętych. Wenecja
Muzeum w Wenecji - niezapomniana przygoda w świecie kolejek wąskotorowych.

Biskupin    Niestety pomimo konserwacji zabytek traci dziś barwy. Bożogrobcy byli zakonem rycerskim Ziemi Świętej i zostali sprowadzeni do Gniezna dzięki fundacji Przemysła II. Zakon powstał w czasie I wyprawy krzyżowej w celu obrony Grobu Pańskiego (stąd nazwa), w Polsce zwani byli również Miechowitami (od Miechowa gdzie mieli pierwszy klasztor w Polsce). Z kościoła św. Jana idziemy już wprost na Wzgórze Lecha ulicą św. Jana, a później św. Wojciecha. Już z oddali widać bryłę katedry, kościoła św. Jerzego i dzwonnicy. Obchodzimy katedrę od strony północnej i docieramy do dzwonnicy. Osobliwy to zabytek, kryjący rzecz arcyciekawą. Dzwonnica stoi na resztkach wału pierwszego podgrodzia. Jej poprzedniczkę projektował słynny Pompeo Ferrari, w 1739 roku. Niestety, w wyniku niestabilności gruntu trzeba ją było rozebrać w 1933 roku, by ponownie odbudować ją na wzór Ferrariego w roku 1973. Od początku z drobnymi perygrynacjami gościł w niej dzwon św. Wojciech i Michał podarowany przez króla Władysława IV, a pochodzący z Moskwy. Dzwon pękł w 1719 roku i został przetopiony. Dziś ma wagę 5910 kg, a wraz z sercem 6290 kg. Obok dzwonnicy znajdują się resztki fundamentów kaplicy św. Stanisława. Zbudowana została ona w 1522 roku z inicjatywy biskupa Jana Łaskiego na fundamentach romańskiego kościoła. W niej lub na jej przykościelnym cmentarzu pochowany został Jan Łaski. Kaplica uległa zniszczeniu i rozebrano ją w XVIII w. W tle znajduje się kościół pw. św. Jerzego, wielokrotnie przebudowywany (min w XX w) zatracił już swe gotyckie kształty. Stoi na miejscu pierwszego kościoła grodowego, romańskiego zbudowanego ok. XII wieku.
Biskupińska osada.

  Pomiędzy katedrą, do której teraz zmierzamy biegł wał oddzielający podgrodzie (z katedrą) od grodu książęcego. Pierwsze oratorium kamienne na miejscu dzisiejszej katedry powstało już prawdopodobnie w okresie panowania Leszka. Być może pełniło ono funkcje kultowe wraz z rytualnym paleniskiem. To właśnie dogodne położenie strategiczne Wzgórza Lecha i być może jego znaczenie religijne spowodowało zainteresowanie Piastów tym miejscem, w czasach reorganizacji państwa za czasów dziada i ojca Mieszka (l 40- te X w). Książę wraz z swą drużyną podróżował nieustannie po kraju i odwiedzał kolejno swe siedziby - to było domeną i koniecznością panowania. Gniezno miało jednak z pewnością ogromne znaczenie religijne, co wypływało z całą pewnością z czasów pogańskich. Nie ulega także wątpliwości, że w późniejszym okresie Gniezno dysponowało najsilniejszą drużyną, a w  katedrze odbywały się królewskie koronacje. Kolejne zniszczenie nadeszło wkrótce z najazdem Brzetysława na Polskę w 1038 roku. Po tych wydarzeniach katedrę odbudowano ponownie w duchu romańskim i dotrwała do poł XV wieku, kiedy to z inicjatywy biskupa Jarosława Bogori Skotnickiego wzniesiono dzisiejszą, znaną nam bryłę. Z czasem kościół otoczył cały wieniec kaplic. Szczególne wrażenie robi kaplica Potockiego zbudowana przez Popeo Ferrari. Przesuwamy się kolejno wydłuż kaplic; z zainteresowaniem podziwiamy płyty nagrobne wmurowane w ściany: Jana Kaskiego, Zbigniewa Oleśnickiego, Śniadeckich. Wreszcie dochodzimy do konfesji św. Wojciecha. W tym lekko przyciemnionym świetle wspaniale wygląda barokowy srebrny przepych konfesji. Warto zwrócić uwagę na płytę wmurowaną tuż przed konfesją w posadzkę katedry. To wejście do krypty - grobu Dobrawy.  Mogilno
Gotycki kościół farny pw. sw. Jakuba w Mogilnie. W mogileńskiej farze proboszczował
ks. Piotr Wawrzyniak, a swą primicyjną mszę odprawił prymas Józef Glemp.

Kruszwica
 Po wyjściu z katedry kierujemy się obok pomnika Chrobrego na brzeg jeziora Jelonek, by obchodząc je, dojść do Muzeum Pierwszych Piastów.Nie można pominąć tej wspaniałej placówki, chcąc poznać historię Gniezna i jego znaczenia, a także historię wczesnodynastyczną Piastów. Największe wrażenie robi widowisko światło o dźwięk w specjalnie przygotowanej sali. Przepięknie prezentują się makiety piastowskich budowli, w tym palatium lednickie i makiety grodów: Poznania i Giecza.



* * *
Masywna bryła romańskiej kolegiaty pw. Apostołów Piotra i Pawła w Kruszwicy.

Poznań średniowieczny
Kierujemy się do stolicy wielkopolski, do stolicy - jednej ze stolic Mieszkowego państwa Piastów, do Poznania przedlokacyjnego, u rozwidleń Warty i Cybiny oraz do warownego średniowiecznego Poznania na lewym brzegu Warty. Rozpoczynamy na Śródce. Tuż obok jeziora Maltańskiego (obok ronda Śródka) znajduje się dziś jeden z najstarszych zabytków Poznania: romańsko - gotycki kościół pw. św. Jana Jerozolimskiego. Kościół należał do rycerskiego zakonu Joannitów, którego główna siedziba znajdowała się na Malcie, stąd nazwa poznańskiej dzielnicy. Początkowo stojący tutaj kościół pw. św. Michała wraz z przytułkiem dla ubogich podarowany został w drugiej połowie XII wieku Joannitom przez Mieszka Starego. Obecny kościół to już fundacja Joannitów i był jedną z pierwszych w Polsce budowli ceglanych (choć jeszcze w stylu romańskim). Kościół gruntownie przebudowano w XV w stylu gotyckim. Misją Joannitów było min. opieka nad chorymi właśnie, ale nie tylko - gościny zaznać mogli tu wędrowcy, podróżnicy, ubodzy. Świątynia rycerzy Joannitów stała przy ważnym trakcie komunikacyjnym z grodu Poznańskiego do Giecza i Gniezna. Położona obok dzielnica nazywa się Komandoria - od miejsca siedziby komandora zakonu. Szczególnie urokliwie wygląda wejście główne do świątyni z zachowanymi elementami romańskimi. Z kościelnego dziedzińca widać skrzącą się taflę jeziora maltańskiego. Przez rondo Śródka kierujemy się do widocznej z daleka Katedry. Wcześniej jednak skręcamy w prawo w ulicę bydgoską, która stanowi dziś główną oś komunikacyjną pradawnej dzielnicy Śródka. Była to przedlokacyjna osada położona obok Poznańskiego grodu.
Marcinkowo Górne
Monumentalny pomnik przedstawiający moment śmierci
Leszka Białego w Marcinkowie Górnym.

WPE Dziekanowice Jeszcze w latach 50-tych jej ulica Ostrówek stanowiła główny trakt komunikacyjny z Poznania do Warszawy. Po oddaniu do użytku nowych mostów na Warcie (Mieszka i Bolesława Chrobrego) Śródka znalazła się w zasłużonej ciszy i uboczu. Centralnym punktem jest gotycki kościół pw. św. Małgorzaty, który zdaje się zajmować cały rynek Śródki. Tuż obok ciekawie wygląda klasycystyczna bryła kongregacji Filipinów. Ciekawostką jest to, że budek ten wznoszono na raty: skrzydło zachodnie to autentyczny klasycyzm (ok. 1770) zaś skrzydło północne to XX wieczna dobudowa z zachowaniem stylu pierwotnej budowli. Zwiedzamy kościół pw. św. Małgorzaty i kierujemy się dalej ulicą Bydgoską, by po kilkudziesięciu metrach skręcić w prawo, w kierunku stojącego na wzniesieniu kościoła św. Kazimierza. Podziwiamy przepiękną, pilastrową fasadę kościoła, który choć początkowo zbudowany i użytkowany przez Zakon reformatów od II poł. XX wieku użytkowany jest przez parafię polsko - katolicką. Wracamy do centrum Śródki i kierujemy się Ostrówkiem do Warty. Na jej drugim brzegu widać potężną bryłę katedry i zabudowań wokół niej. Na końcu ulicy Ostrówek: po drugiej stronie Warty istniały do nie dawna przyczółki dawnego mostu na Warcie. Dziś oba brzegi łączy konstrukcja dawnego mostu św. Rocha, która przeniesiono na obecne miejsce w trakcie remontu tego ostatniego. Wyspa Ostrów Tumski otoczona ze wszystkich stron rozwidleniami warty i Cybiny, a nadto bagnami i rozlewiskami stanowiła doskonały punkt obronny. Nie dziwi, więc, że wczesnopiastowski Poznań stał się jednym z najważniejszych (tzw. centralnych) grodów w państwie. W trakcie badań prowadzonych przez UAM uchwycono fundamenty mieszkowego palatium - jednego z największych, obok tego z Ostrowa Lednickiego i nieukończonej budowli z Giecza. Sam gród swą wielkością był równie imponujący.
Drewniany, zrębowy kościół z Wartkowic pw. św. Anny i św. Wawrzyńca wzniesiony został w 1719 roku, a do muzeum trafił w latach 1997-2001. Na szczególną uwagę zasługuje w nim przystosowanie do odprawiania mszy wg porządku przedsoborowego (ksiądz tyłem do wiernych).

 Częściowo na fundamentach palatium stoi dziś gotycki kościół pw. Marii Panny. Zwiedzanie Ostrowa Tumskiego rozpoczynamy od katedry i jej wspaniałych podziemi.  Wielkie wrażenie robią kamienne relikty romańskiej katedry, grobowce Mieszka i Chrobrego i słynna już chrzcielna misa, którą do niedawna uznawano za tą gdzie Mieszko przyjął chrześcijaństwo (na fali badań milenijnych 1966r).  Od poł. lat 80-tych historycy skłaniają się raczej ku basenom chrzcielnym na Ostrowie Lednickim, odsyłając zagadkę misy z podziemi katedry poznańskiej do obrzędów chrzcielnych - lecz nie tych pierwotnych. Dużo czasu zajmuje nam zwiedzanie wieńca kaplic jakie otaczają poznańską katedrę, z tą najbardziej reprezentatywną włącznie: Złotą Kaplicą fundacji Raczyńskiego. Z katedry kierujemy się najpierw do Akademii Lubrańskiego. Ten bardzo klasyczny w formie budynek mieścił ongiś pierwszą poznańską uczelnię wyższą ufundowaną przez biskupa Jana Lubrańskiego w 1518 roku. W jej powstaniu swój udział miał również król Zygmunt Stary. Od przedwojnia w budynku Akademii znajduje się Archiwum Archidiecezjalne. Z Akademii podążamy do niewielkiego kościoła gotyckiego pw. NMP. Dziś pełni rolę kościoła pomocniczego, pierwotnie jego pierwowzór - budowla kamienna stanowił kaplicę pałacową. W narożniku od strony katedry spotykamy tzw "piekielny kamień" - granitowy głaz, o który ostrzono średniowieczną broń. Podobny znajduje się w romańskim kościele pw. św. Mikołaja w Gieczu, a także w wielu innych kościołach o średniowiecznym rodowodzie. Opuszczamy Ostrów Tumski i udajemy się w kierunku centrum, czyli lokowanego średniowiecznego miasta. Tuż za mostem Chrobrego skręcamy w lewo, by przejść w ulicę Chwaliszewo. Ta ciekawa ulica, będąca osią komunikacyjną pozostającej na uboczu dzielnicy Chwaliszewo, pełniła podobnie jak Ostrówek na Śródce rolę głównej arterii wylotowej w kierunku na Warszawę. Gąsawa
Piękny drewniany, zrębowy kościół w Gąsawie, kryje na nowo odkryte i poddane konserwacji polichromie. Figura MB na cokole przed kościołem powstała z inicjatywy
ks. Kegla, średzkiego wikariusza, który był proboszczem w Gąsawie.

Mogilno Dochodzimy do krzyża ustawionego tutaj przy dawnym moście nad jedną z odnóg Warty. Koryto zasypano w 1968 roku, do dziś pozostał przyczółek mostu z krzyżem. Po lewej stronie mijamy kościół Wszystkich Świętych. Był on dawniej zaborem ewangelickim, a w jego bezpośrednim sąsiedztwie stoi pastorówka. Przechodzimy przez ruchliwą ulicę Garbary i wchodzimy, w bezpośrednie sąsiedztwo średniowiecznego lokowanego grodu. Wkrótce dochodzimy do miejsca gdzie istniała brama zwana "Wielką" (oznaczone czerwonym brukiem i pamiątkową tablicą). Brama została zburzona przez zaborcę w XIX wieku. Poznań założony został w 1253 roku (lokacja magdeburska) przez książęta Przemysła I i Bolesława Pobożnego na lewym brzegu Warty. Gród zajmował 21 ha, a jego centrum, czyli dzisiejszy rynek znalazło się pomiędzy osadami służebnymi św. Wojciech i św. Marcin, w których istniały (i istnieją do dzisiaj) kościoły. Miasto, założone w pobliżu  istniejącej osady św. Gotarda (dzisiejszy kościół Jezuitów) otoczono murami w XIII w, a ich długość wynosiła 1700 m. W ich przebiegu znajdowały się 4 duże bramy i aż 32 baszty. Ulicą Wielką dochodzimy do północno - wschodniego naroża rynku. Najbardziej okazałym punktem jest oczywiście wspaniały renesansowy ratusz, jeden z piękniejszych renesansowych obiektów w Polsce. W rynku warto zwrócić uwagę na dwa pałace: Mielżyńskich (z pamiątkowymi tablicami o pobycie Dąbrowskiego i Wybickiego) oraz Działyńskich z urzekającą fasadą i jeszcze bardziej reprezentacyjnym zwieńczeniem. W fasadzie jednej z kamienic (na narożniku od fary) wmurowano pamiątkową tablicę wskazującą poziom wody w trakcie powodzi roku pańskiego 1736. Zmierzamy do fary. Już od wyjścia z rynku fasada poznańskiej fary przytłaczała swym przepychem, ogromem i elegancją.
Mauzoleum ks. Piotra Wawrzyniaka na cmentarzu w Mogilnie,
to jeden z najciekawszych pomników nagrobnych w Polsce

Utrzymany w białoczerwonej tonacji, bogato pilastrowany, zdobiony rzeźbami budynek wygląda imponująco i godnie. Pierwotna fara (główny kościół miasta) mieściła się w okolicach dzisiejszego Placu Kolegiackiego, przed obecnym UM. Była prawdopodobnie ogromna (rozmiary zbliżone do katedry), ale w wyniku uderzenia pioruna, kilku zaniedbań i katastrof budowlanych uległa destrukcji. Zbudowany przez Jezuitów nowy kościół był mniej imponujących rozmiarów, ale jego barokowe piękno pozostaje bezsporne. W kilku sezonach na Placu Kolegiackim trwały badania archeologiczne, których celem było uchwycenie zarysów i zbadanie pierwotnej fary. Pomiędzy Placem Kolegiackim, a farą znajduje się skromny w formie, zabytkowy budynek probostwa. Na skwerku za budynkiem władze miasta ustawiły spiżowe koziołki - symbol miasta, autorstwa Roberta Sobocińskiego. Wszak pozostający w tych samych białoczerwonych barwach budynek naprzeciw koziołków to budynek UM, dawne kolegium jezuickie. Przechodzimy od fary, przez Plac Kolegiacki, kierując się ulicą wodną ponownie do rynku. Po drodze, przy narożniku rynku wznosi się dawny pałac Górków - jednego z najznakomitszych rodów Wielkopolski, ściśle powiązanego z Kórnikiem. Przecinamy rynek pomiędzy ratuszem i Odwachem, zahaczając po drodze o pomnik Bamberki i kierujemy się do ulicy Zamkowej, która malowniczo wznosi się do dawnego zamku Przemysła. Obecny budynek to tylko XIX wieczna pruska imitacja, ale podjęto starania reaktywacji tego historycznego obiektu. Tuż przed wejściem na zamkowy dziedziniec wznosi się kościół Franciszkanów. Wspaniała barokowa budowla, kryje dziś jeszcze jedną atrakcję - makietę średniowiecznego Poznania. Ze wzgórza zamkowego wracamy ulicą zamkową i wchodzimy w Masztalarską, gdzie spotykamy zachowany fragment jednej z baszt zewnętrznego pierścienia murów obronnych. Dochodzimy do skrzyżowania z Wroniecką, która była północną arterią wylotową z miasta. Prowadziła do osady św. Wojciech, która znajdowała się kilkaset metrów na północ.Tymczasem przy skrzyżowaniu stoi kościół Katarzynek, wzniesiony dla najstarszego w Poznaniu zakonu żeńskiego w I poł. XIV w. Na przestrzeni wieków był jednak kilkakrotnie przebudowywany i zatracił swój pierwotny charakter. Zawiera w sobie dwie ciekawostki. Do jego podziemi Prusacy przenieśli prochy Mikołajka Skrzetuskiego - pierwowzoru Sienkiewiczowskiego "Ogniem i Mieczem". Pierwotnie pochowany był w podziemiach kościoła św. Józefa stojącego dziś na św. Wojciechu. Drugą ciekawostką jest to, że na dziedzińcu klasztoru przy kościele znajduje się jedyna zachowana do dziś baszta wewnętrznego pierścienia murów; niestety niedostępna jest dla zwiedzających. Podążamy ulicą wroniecką do jej wylotu na Małych Garbarach. Stoi tutaj budynek pływalni miejskiej, który przed wojną był synagogą. Przecinamy Małe Garbary i i idziemy dalej w kierunku św. Wojciecha. Po kilkunastu metrach dochodzimy do miejsca skąd po obydwu stronach ulicy widać kościoły. Zaczynamy od tego większego, barokowego z przepiękną fasadą. Wewnątrz trafiamy na tablicę - inskrypcję o Mikołaju Skrzetuskim. Projekt tablicy stworzył nie kto inny jak sam Robert Sobociński.Zwiedzamy kościół i udajemy się na drugą stronę do kościoła św. Wojciecha. Ta gotycka budowla, była ongiś kościołem osady, obok której wyrósł lokowany Poznań. Dziś kościół mieści w swych podziemiach nekropolię wybitnych Wielkopolan zwaną także "poznańską skałką". Mogilno
W XI wieku Bolesław Śmiały sprowadza do Mogilna  zakonników z Tyńca i funduje klasztor,  jeden
z najważniejszych administracyjnych i religijnych ośrodków Polski piastowskiej.

Trzemeszno   Nowa część podziemi zlokalizowana została pod przykościelnym dziedzińcem, a wejście do niej to aluminiowo szklana klatka schodowa zadziwiająco trafnie, naszym zdaniem, współgrająca z ceglanym gotykiem.Wchodzimy do podziemi od strony zachodniej kościoła. Co raz spotykamy nisze z trumnami, z reguły osobistości kościoła, w jednym z pomieszczeń zlokalizowano dość upiorne w swej wymowie ossarium - rumowisko ludzkich kości. Przez wyłom w murze przechodzimy do nowej, przestrzennej części katakumb. Na specjalnym granitowym postumencie stoją trumny, a obok nazwiska: Paweł Edmund Strzelecki, Feliks Nowowiejski, Józef Wybicki, Antoni Amilkar Kosiński, Andrzej Niegolewski. Panteon wielkich Polaków. Obok trumny ze szczątkami Wybickiego stoi urna z sercem Jana Henryka Dąbrowskiego. W samym kościele pochowany jest także Karol Marcinkowski. Opuszczamy wzgórze i idziemy jeszcze dalej na północ. Kilkadziesiąt metrów za kościołem św. Józefa rozciąga się jeszcze jedna nekropolia: cmentarz zasłużonych Wielkopolan. Spotykamy tutaj grobowce m.in Cyryla Ratajskiego, Edmunda Taczaka i Hipolita Cegielskiego. Opuszczamy, cmentarz i wracamy do rynku. W jego sąsiedztwie wznosi się rozległy, gotycki kościół Jezuitów, który zbudowany został dla Dominikanów już w XIII w. Kościół wielokrotnie przebudowywano, np. XVIII w stylu barokowym. Kościół Jezuitów to najstarsza świątynia lokowanego miasta, a przed nim to właśnie tutaj istniał kościół św. Gotarda. Tutaj właśnie należałoby doszukiwać się najbardziej pierwotnej części lokowanego miasta. Wracamy ulicami Dominikańską i Żydowską do rynku, by chwilę przed jej osiągnięciem dostrzec gotyckie rysy kościoła Pana Jezusa.
Bazylika pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP i św. Michała Archanioła
w Trzemesznie. Przy przebudowie  bazyliki, zginął ojciec przyszłego dowódcy insurekcyjnego Jana Kilińskiego. 

 Powstał w swej pierwotnej postaci już w XIII w z wykorzystaniem murów kamienicy. Kościółek należy do parafii farnej, a związana jest z nim legenda o skradzionych hostiach, która ściśle wiąże się również z kościołem Bożego Ciała i jego szczególnym kultem w Polsce. Skradzione przez pewną dziewczynę z kościoła farnego hostie sprzedane zostały Żydom, którzy zbezcześcili je w podziemiach gotyckiej kamienicy, która stała przed zbudowaniem kościoła. W trakcie niszczenia hostii wypłynęła z nich krew, więc przestraszeni Żydzi próbowali bezskutecznie hostie zakopać. Pomimo wysiłków hostie ciągle pojawiały się na powierzchni zabrano więc je pośpiesznie nad warciańskie łęgi, gdzie próbowano hostie utopić w rozlewiskach. Ku przerażeniu oprawców bożych relikwii hostie unosiły się nad wodą. O wydarzeniu tym w mig rozeszła się wieść po całym kraju, a król Władysław Jagiełło ufundował gotycką świątynię.  Pozostał jeszcze jeden ważny kościół średniowiecznego Poznania. Podążamy ulicą Paderewskiego, Al. Marcinkowskiego w dół, aż do ulicy św. Marcin, gdzie stoi gotycki kościół pw. św. Marcina. Pierwotny, drewniany kościół stał już w XI na południowych stokach Muszej Góry i stanowił centrum przedlokacyjnej osady otwartej św. Marcin. Obecny, powstał jako późny gotyk w XVI w. Na placu za kościołem znajduje się tablica upamiętniająca pierwszy w Polsce pomnik wieszcza Adama, który stanął tutaj w 1859 roku.


Plan szlaku >>
* * *
Pobiedziska
Jest tylko jedno takie miejsce w Polsce, gdzie fotkę poznańskiej katedrze, z poziomu jej dachu, można zrobić nie odrywając się od ziemi - skansen miniatur w Pobiedziskach.

Trzemeszno

Piastowskie Grody
Giecz > Grzybowo > Biechowo

Mała peregrynacja po "starożytnych" grodach - kasztelaniach. Zaczynamy od naszego Giecza. Kępa drzew po lewej stronie drogi jednoznacznie wskazuje położenie grodu.  Jeszcze bardziej widoczny z tej perspektywy staje się olbrzymi w swym zachodnim przebiegu wał ziemny, dziś już mocno zniwelowany, lecz swego czasu wraz z konstrukcją drewnianą tworzył potężną warownię.  Coraz częściej dziś przez naukowców podnoszona olbrzymia rola Giecza za czasów pierwszych Piastów to wielki kawałek historii naszego kraju, naszej państwowości, ale także regionu - ziemi średzkiej. To przecież Środa, w wyniku zawirowań politycznych wczesnej dynastii piastowskiej, przejęła stopniowo znaczenie Giecza jako jednostki administracyjnej (na części skorzystały także i Pyzdry). Gród giecki, zbudowany został na półwyspie pradawnego jeziora, powstałego przez rozlewiska Maskawy i jej dopływów. Powstawał w dwóch fazach, co zgodne jest z obecnym modelem rozwoju wczesnopiastowskiego państwa. Początkowo był to niewielki gródek, w dzisiejszej części północnej, który później został znacznie rozbudowany. W szczytowym okresie zajmował 3,6 ha, a obwód wysokich na 9m wałów zajmował 625m! Gród połączony był z lądem przesmykiem - groblą od strony południowej, gdzie drogi strzegł gródek obronny w pobliskim Chłapowie oraz mostem z osadą targową po drugiej stronie jeziora (dzisiejsza wieś Giecz). Tutaj dostępu strzegła przede wszystkim warownia na górze Górzno i gródek w Gułtowach. Gródek na Górznie przekształcił się z czasem w obronny zamek, który rozebrano dopiero w 1823 roku! 

W 1775 roku opat klasztoru w Trzemesznie Michał Kosmowski ufundował szkołę wzorowaną na słynnym warszawskim Collegium Nobilium. Collegium trzemeszańskie wydało tak wspaniałych absolwentów jak Jan Kiliński, Hipolit Cegielski, Jędrzej Śniadecki, czy Wojciech Trąbczyński – późniejszy marszałek sejmu.

Kasztelania giecka w swym szczytowym okresie zajmowała ogromny jak na dzisiejsze wyobrażenia teren, bo istnieją dokumenty potwierdzające przynależność do niej min. Roguska, Czeszewa a nawet Brzostkowa! Z czasem jej obszar był coraz bardziej ograniczany. Giecz występuje, jako kasztelania w dokumentach od ok. 1155 roku, co oznacza, że miał już wtedy raczej umocnioną pozycję jako ta właśnie jednostka terytorialna. Czym więc była kasztelania? Słowo Kasztelan ma bardzo prostą etymologię. Wywodzi się od łacińskiego określenia zamku, grodu (castellanum). Stąd wywodzi się nazwa urzędu. We wczesnym okresie państwowym terytorialnie kasztelanie wraz z ich siedzibami stanowiły najmniejsze jednostki administracyjno - wojskowe podziału państwa. Kasztelanowie byli przełożonymi, dowódcami warownych grodów, organizowali obronę, pobierali podatki, sprawowali sądy w imieniu panującego - byli więc jego swoistymi namiestnikami. Znaczenie poczęli tracić na pocz. XIV wieku, kiedy to ich funkcje przejmować zaczęli starości grodowi. Kierujemy się z Giecza drogą przez Targową Górkę do Wrześni, a następnie powiatową na Witkowo. Około 6 km za Wrześnią jest niewielka wieś Grzybowo. Tutaj właśnie znajduje się jeden z najstarszych grodów państwa wczesnopiastowskiego. Udokumentowane ślady pobytu człowieka na jego terenie liczą sobie 10000 lat! Osada istniała tutaj także w okresie rzymskim, ale swą świetność przeżywała 500 lat później, kiedy to istniał tutaj piastowski gród. Do dziś niejasne pozostają przyczyny opuszczenia Grzybowa przez jego mieszańców oraz jego znaczenia we wczesnopiastowskim państwie.Sądząc jednak po jego wielkości (ok. 5ha) należało raczej do ważniejszych. Dziś gród leży na uboczu wsi. Badania w Grzybowie prowadzi się sezonowo, a skąpe ich finansowanie nie pozwala na kompleksowy program. Gąsawa
Warto zajrzeć do drewnianego kościoła w Gąsawie by zobaczyć te odkryte na nowo wspaniałe polichromie. Ta przy lewym, bocznym ołtarzu przedstawia fundatorów światyni, kanoników regularnych z Trzemeszna.

Poznań Mimo to od czasu do czasu w Grzybowie znajduje się coś naprawdę wielkiego, tak jak w 1999, kiedy to odkryto skarb 750 monet. Gród w Grzybowie stanowi obecnie Dział Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy (Giecz i Wielkopolski Park Etnograficzny w Dziekanowicach to oddziały). Opuszczamy Grzybowo wracając do Wrześni i kierujemy się krajową 15-stką na południe w stronę Miłosławia. Kilka kilometrów za Obłaczkowem skręcamy w lewo by po kilku minutach stanąć przed biechowskim sanktuarium. Obecnie klasztorem i przyklasztornym kościołem z I poł XVIII wieku administrują księża Paulini z Jasnej Góry. Wcześniej przez długie lata była to własność Filipinów. Kościół o cechach barokowych wzbogacił się w II poł. XVIII wieku w dwie, niskie wieże umieszczone symetrycznie w elewacji wejściowej. Obeliskowe ich zwieńczenia to XIX wiek. Najcenniejszym zabytkiem biechowskiego sanktuarium jest słynący łaskami obraz „Matki Boskiej Pocieszenia z Dzieciątkiem i brzoskwinią”, szkoły włoskiej. Początki kultu datuje się na koniec XVII wieku i od tego czasu do Biechowa zdążają setki pielgrzymek. Od ponad 130 lat do Biechowa, w tygodniu po odpuście (wrzesień) pielgrzymuje najstarsza pielgrzymka ze Środy Wielkopolskiej. Warto wspomnieć, że pierwotny obraz (XV wiek) został przemalowany w XVII wieku, a ponownego rozdzielenia obrazów (przeniesienia nowszego na inny podkład) dokonano podczas konserwacji w 1962 roku. O kulcie religijnym w Biechowie dokumenty wspominają już jednak w XI wieku. Od zarania Biechowo było królewszczyzną i to królom prawdopodobnie zawdzięczać należy fundację drewnianego kościoła, grodowego pw. św. Piotra, który dziś już nie istnieje.
Gotycki kościół pw. NMP stoi częściowo na fundamentach mieszkowego palatium. Archeolodzy prowadzili tu intensywne wykopaliska, które doprowadziły do odkrycia plany palatium.

W XIV wieku Biechowo przechodzi w ręce Doliwów z Dębna, a w 1718 roku kolejny właściciel Świętosław Smarzewski sprowadza Filipinów ze Świętej Góry w Gostyniu, którzy opuszczają Biechowo w roku 1804. W 1252 roku w dokumentach potwierdzony jest gród kasztelański, który istniał, aż do rozbiorów. Gród biechowski pełnił ważną rolę na trakcie z Poznania do Lądu przez Giecz i kto wie czy historia jego powstania nie wiąże się ściśle z upadkiem grzybowskiego grodu. Gród dzisiaj to niewielkie uprawiane wzniesienie za gospodarstwem nr 42 ok 1 km od klasztoru. Ongiś gród wznosił się na półwyspie jeziora Sitkowiec, które osuszone zostało w XIX wieku przez zaborców. Jezioro liczyło ok. 4 km długości i ok 1 km szerokości i rozciągało się południkowo. Dziś w jego południowej części pozostało kilka stawów, a na całej powierzchni gęsta sieć melioracyjna. Grodzisko biechowskie to pierścieniowata konstrukcja o obwodzie ok 450 m. Niwelacji wałów dokonano w XIX wieku, kiedy to wywożono z nich ziemię osuszając jezioro. Ok 100 m na wschód od grodziska odkryto fundamenty budowli - prawdopodobnie fundacji królewskiej kościoła pw. św. Piotra.

* * *
Imiołki
Słynna brama - ryba na polach lednickich w Imiołkach.

Lubostroń

Wschodnia część pętli Szlaku Piastowskiego, kościoły drewniane.
Środa > Rogowo > Gąsawa > Ryszewko > Niestronno > Parlin > Mogilno > Trzemeszno

Proponujemy trasę po wewnętrznej części wschodniej pętli Szlaku Piastowskiego, do Rogowa, drewnianych kościółków, Mogilna i Trzemeszna. Póki co kierujemy się na Gniezno i dalej na północ krajową „piątką” by zacząć akcentem dla najmłodszych, czyli najnowszą atrakcją Szlaku: Parkiem Jurajskim – „Zaurolandią” w Rogowie. Park, otwarty w kwietniu 2007 roku to wspaniała wędrówka wyobraźni w świat miniony, świat którego nigdy nie poznaliśmy i którego odkrywanie jest dla nas wielką intelektualną przygodą. Na przestrzeni 20 ha brzegu jeziora, na ciekawej terenowo ścieżce umieszczono modele zwierząt naturalnej wielkości, które wyginęły miliony lat temu. Na końcu ścieżki znajduje się rozległy plac zabaw z wieloma atrakcjami, a także niewielkie muzeum paleontologiczne, punkty gastronomiczne i sklep z pamiątkami. Przekonujemy się że rogowska „Zaurolandia” to wielka i co ważne nowocześnie podana, strawna lekcja historii, adresowana absolutnie dla wszystkich, bez względu na wiek. Warto także wspomnieć, że park współpracuje z Instytutem Biologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza, stąd też zarówno przygotowane modele, układ trasy, jak i wystawa w muzeum paleontologicznym, gwarantują najwyższą poprawność merytoryczną. Już w trakcie zwiedzania „Zaurolandii” przekonaliśmy się, że na pełne obejrzenie ścieżki dydaktycznej należy zarezerwować sporo czasu. 

"Trzeci" wielkopolski pałac Stanisława Zawadzkiego, sprowadzonego do Wielkopolski przez Augustyna Gorzeńskiego z Dobrzycy. Wszystkie trzy są piękne i wszystkie trzy inne. Ten w Dobrzycy zbudowany dla masona ma kształt węgielnicy, śmiełowski jest klasyczny z galeriami, a w Lubostroniu, zbudowany dla Skórzewskich to willa w stylu rzymskim. Napis nad kolumnadą głosi "sobie, przyjaźni, potomnym"

Z Rogowa kierujemy się na wschód, do GąsawyWieś ta znana jest przede wszystkim z dwóch faktów. W 1226 roku odbył się tutaj zjazd książąt, którego celem było zorganizowanie zjednoczenia kraju i ponowne podporządkowanie Pomorza.  Uczestnikami zjazdu byli m.in. książę wielkopolski Władysław Laskonogi, inicjator zjazdu, książę śląski Henryk Brodaty, książę mazowiecki Konrad i książę sandomierski i krakowski Leszek Biały. Powzięto inicjatywę podporządkowania Pomorza, którym władał Świętopełk i zamiar wspólnej wyprawy wojennej przeciwko panującemu w Wielkopolsce Władysławowi Odonicowi. Jak powszechnie wiadomo uderzenie wyprzedzające wykonali Odonic i Świętopełk, a cenę najwyższą za zjazd zapłacił Leszek Biały, ugodzony strzałą podczas ucieczki w okolicach Marcinkowa Górnego. Gąsawa znana jest także i z tego, że jest ostatnią dużą wsią tuż przed rezerwatem archeologicznym w Biskupinie, stąd z reguły omijany jest jeden z piękniejszych zabytków w regionie. Wspaniały gąsawski kościół, jest przez historyków sztuki okrzyknięty najpiękniejszym drewnianym barokiem w Polsce, a to za sprawą wspaniałych polichromii odkrytych przypadkowo podczas renowacji kościoła w 1999 roku i doskonałej snycerki. Świątynię zbudowano w 1625 roku z wykorzystaniem techniki zrębowej, jednak prawdopodobnie jeszcze przed upływem siedemnastego stulecia była gruntownie remontowana m.in. z wykorzystaniem dodatkowych elementów wzmacniających w technice szkieletowej. Plan główny kościoła tworzy nawa i wyodrębnione prezbiterium z dwuboczną absydą. Od strony południowej 1817 roku wzniesiono murowaną kaplicę grobową Zdebińskich, właścicieli pobliskiego Czewujewa. Ostrów Lednicki
Zachowane fundamenty kościoła grodowego  na Ostrowie Lednickim.

Uzarzewo Od strony północnej wejście boczne poprzedzone jest niewielka kruchtą. Ogromne wrażenie robią odrestaurowane XVIII wieczne ołtarze promieniujące złotem, srebrem, malowidłami i barokowymi formami mistrzowskiej snycerki.W roku 2004 w kościele dokonano kolejnego odkrycia. Podczas wymiany posadzki odkryto cztery krypty grobowe, co jest stosunkowo rzadkim zjawiskiem w kościołach drewnianych. Podróżujemy dalej gminnymi, wijącymi się wśród łanów zbóż, wielkopolskimi drogami, równolegle do krajowej „piątki”, z Gąsawy do Ryszewka. W tej niewielkiej wsi wznosi się drewniany kościół pw św. Marii Magdaleny z 1727 roku. Na przykościelnym terenie spotykamy charakterystyczne stare nagrobki, które pozostawiają  w pejzażu kościoła nutę melancholii. Baniasta kopuła na dachu to jednak neobarokowa doróbka, powstała bowiem w 1860 roku. W 1997 roku przeprowadzono gruntowną renowację kościoła, a drewno zdążyło już poczernieć. Z Ryszewka podróżujemy taką samą, wprawdzie utwardzoną, ale wątpliwej jakości, urokliwą powiatówką wprost do Niestronna. W tej malowniczej wsi wznosi się drewniany kościół z 1742 roku pw. św. Michała Archanioła. Od strony absydy wita nas drewniana dzwonnica – brama, nie lada ciekawostka, pochodzi bowiem z okresu budowy kościoła, co nie zdarza sie często. Przy kościele spotykamy ciekawą tablicę z następującym tekstem: „Przez dziesiątki lat, od XVIII stulecia Draheimowie – Drajemowie żyli we wsi Mielno w Parafii Niestronno, uprawiając ojczysty zagon. W 236 rocznicę urodzin najstarszego znanego antenata tego rodu – Piotra tę tablicę ufundowali wdzięczni potomkowie A.D. 1991”. Oto co znaczy ciągłość pokoleń i miłość do własnego zakątka na świecie! Staje przed oczyma mogiła Jana i Cecyli z "Nad Niemnem", o której potomkowie przechowywali pamięć z równą pieczołowitością.
Fasada pałacyku - willi projektu Stanisława Hebanowskiego w Uzarzewie. Dziś, w tym dawnym pałacu Żychlińskich mieści się Muzeum  Przyrodniczo i Łowieckie, będące oddziałem Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie. 

Kolejny i ostatni już drewniany kościółek spotykamy w Parlinie, wsi położonej kilka kilometrów na wschód od Niestronna. Kościół św. Wawrzyńca wzniesiono w XVII wieku w konstrukcji zrębowej i został oszalowany. Barokowe ołtarze, płasko i jednolicie (w drewnie) wykończony sufit, prosta belka tęczowa – można by rzec kościółek jakich wiele, jednak każdy z nich ma niepowtarzalny wygląd, niepowtarzalną aurę. Jeszcze nie sczerniałe deski szalowe świadczą o niedawnej renowacji obiektu. Z Parlina kierujemy się do Dąbrowy, leżącej przy drodze wojewódzkiej nr 254, a stamtąd już prosto na południe, do Mogilna. To niewielkie miasteczko, choć nie leży dziś przy głównych szlakach komunikacyjnych, dysponuje jednym z najwspanialszych zabytków Polski Piastowskiej – zespołem poklasztornym opactwa benedyktyńskiego.Najpierw kierujemy się do miejskiego parku, pięknie utrzymanego, zlokalizowanego u jednego z brzegów jeziora mogileńskiego. W centrum parku stoi pomnik wielkiego społecznika, znanego każdemu Wielkopolaninowi, jednego z bohaterów Najdłuższej Wojny Nowoczesnej Europy, ks. Piotra Wawrzyniaka. Idziemy dalej malowniczą ścieżką prowadzącą wzdłuż brzegów jeziora. Prowadzi nas ona, obok niewielkiej przystani, do urokliwej, niewielkiej uliczki Piotra Wawrzyniaka, a stamtąd już tylko kilka kroków do gotyckiego kościoła pw. św. Jakuba. Ten zacny mogileński zabytek powstał w XII wieku, choć obecną formę zawdzięcza XVI wiecznej restauracji. Przy kościele stoi wspaniała, słupowa, drewniana dzwonnica, która nieprawdopodobnie podnosi urok kościoła. Spiżowe, a często spatynowane dzwony na starej, pokrytej mchem drewnianej konstrukcji, w tle średniowieczny wątek cegły sklepiającej ostrołuki i malownicze zielone wzniesienie – oto widok godny sztalugi!  Wierzenica
Wierzenica. Kościół pw. św. Mikołaja należy do najpiękniejszych
drewnianych budowli sakralnych w Wielkopolsce.

Giecz Ulicą benedyktyńską, której nazwa zdradza nam już cel podróży dochodzimy wreszcie do opackiego wzgórza. To tutaj, na wysokim brzegu jeziora, już w okresie kultury łużyckiej istniała osada, a następnie umocniony gród. Miejsce było dogodne; wśród długiej rynny jezior polodowcowych istniało przejście, które grody takie jak Kruszwica czy Mogilno mogły doskonale kontrolować. Większego znaczenia, dzięki swemu położeniu, nabrało Mogilno w państwie Piastów. Wtedy, spójna polityka wewnętrzna rodu umieściła Mogilno w systemie obronnym grodów centralnych: Gniezna, Giecza, Ostrowa Lednickiego i Poznania. W XI wieku rolę Mogilna akceptuje Bolesław Śmiały, który funduje klasztor Benedyktynów i sprowadza doń zakonników z Tyńca. Odtąd miasto zostaje na trwale związane z klasztorem aż do 1833 roku. Co ciekawe, istniejący gród i znajdujący się na jego terenie klasztor połączony był z drugą stroną jeziora mostem o długości 160 metrów. Szczególne wrażenie robi zachowana romańska absyda; kościół, choć przechodził wiele stylowych restauracji już w XI wieku zbudowany był jako bazylikowa, trójnawowa świątynia z transeptem, prezbiterium i wieżą! Było to jedno z największych sakralnych założeń tamtych czasów. W XIII wieku został przebudowany w stylu późnoromańskim, co poświadczają użyte i widoczne do dziś cegły, a następnie w XIV wieku  dodano gotyckie sklepienie. Obecny wygląd, to już barokowe przeróbki z 2 poł. XVIII wieku.
Kamienne relikty palatium w Gieczu.

Przemieszczamy się jeszcze na drugą stronę miasta i równocześnie drugą stronę rynnowego jeziora mogileńskiego do miejsca, gdzie usytuowany jest mogileński cmentarz. Wchodzimy główną bramą i szeroką alejką podążamy do jednego z największych w Wielkopolsce (jeśli nie największego) pomników nagrobnych. Zbudowany został w 1913 roku na mogile Piotra Wawrzyniaka, zasłużonego społecznika, proboszcza mogileńskiej fary (wcześniej przez 25 lat sprawował posługę kapłańską w Śremie). Centralnym punktem jest obelisk na którym umieszczono tablicę z informacjami o księdzu i medalion z jego podobizną. Obelisk osłania otwarta od frontu kolumnada, łączona od góry. Autorem koncepcji był Stefan Cybichowski. Ulicą Kościuszki kierujemy się z Mogilna do krajowej „15-tki”, by dotrzeć nią do ostatniego punktu na naszej trasie – Trzemeszna. Wznosi się tutaj kościół klasztorny o randze bazyliki, pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP i św. Michała Archanioła. W drodze do świątyni przejeżdżamy obok pomnika Jana Kilińskiego, bohatera narodowego, który, choć znany powszechnie jako „warszawski szewc”, to jednak przecież pochodził z tego wielkopolskiego miasta. To właśnie przy budowli trzemeszeńskiej bazyliki, zginął ojciec przyszłego dowódcy insurekcyjnego. W sąsiedztwie bazyliki znajduje się jeszcze inna słynna wielkopolska budowla. W 1775 roku opat klasztoru Michał Kosmowski ufundował szkołę wzorowaną na słynnym warszawskim Collegium Nobilium. Collegium trzemeszańskie wydało tak wspaniałych absolwentów jak Jan Kiliński, Hipolit Cegielski, Jędrzej śniadecki czy Wojciech Trąbczyński – późniejszy marszałek sejmu. Dziś plac przy, którym wznosi się Collegium oraz bazylika nosi imię Kosmowskiego. Zatrzymujemy się przed najbardziej charakterystyczną częścią  słynnej szkoły, czyli bramą. Na zwieńczeniu dostrzegamy popiersie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz herby Polski, Litwy i herb rodowy Poniatowskich (ciołek). Tradycje dydaktyczne placówki zachowały się do dzisiaj; mieści się tutaj gimnazjum. Pierwszą romańską trzynawową bazylikę wznieśli kanonicy regularni w połowie XII wieku. Wraz ze świątynią powstały także drewniane zabudowania klasztorne: skryptorium, szkoła i zabudowania gospodarcze. Bazylika ta była prawdopodobnie wotum pokutnym króla Bolesława Krzywoustego za oślepienie swego brata Zbigniewa. Ogromne romańskie założenie, powiększono jeszcze na przełomie XII i XIII wieku dobudowując transept i wydłużając prezbiterium. W poł. XIII wieku powstały też pierwsze murowane budynki klasztorne. Bazylika była później jeszcze kilkakrotnie przebudowywana (m.in po pożarach) a obecny barokowy kształt zawdzięcza opatowi Kosmowskiemu. To, co piękne w tej bazylice to romańskie ciosy pozostawione po odbudowie świątyni z wojennej pożogi, ślady pierwotnej, trójnawowej bazyliki, które oglądać możemy od strony zachodniej.


Plan szlaku >>

* * *
Mały skansen przy Ostrowie Lednickim
Na terenie tzw. "małego skansenu", czyli miejsca skąd odpływa prom na Ostrów Lednicki, stoi najstarszy zachowany w Polsce wiatrak koźlak z 1585r, przeniesiony z Gryżyny
k. Kościana.

Kruszwica1 Do Wierzenicy i Uzarzewa Krerowo > Kleszczewo > Uzarzewo > Wierzenica
Pierwsze na trasie Krerowo. Wieś ta, położona 12 km na płn-zach. od Środy była pierwotnie własnością biskupów poznańskich, później rodziny Rekowskich, dla których zbudowano dwór w pocz. XX w, o dość ciekawej formie.  Dziś jest to własność prywatna, więc pozostaje przyjrzeć się obiektowi z perspektywy bramy... W XVI w wzniesiono w Krerowie kościół, który otrzymał wezwanie św. Jana Chrzciciela. Na terenie ziemi średzkiej to wezwanie noszą także drewniane świątynie w Gieczu - Grodziszczku oraz Murzynowie Kościelnym. Jednonawowa świątynia restaurowana była w XVII w, zaś w wieku XIX w wzbogaciła się o neogotycką ścianę w partii zachodniej. W 2 poł. XX wieku nad wejściem do świątyni umieszczono płaskorzeźby. Krerowski kościół jest jednym z pięciu gotyckich istniejących na terenie ziemi średzkiej, co wobec np. dziesięciu zachowanych kościołów drewnianych to niezbyt wiele. Pamiętać jednak należy, że gotyckie budownictwo sakralne było dla ówczesnych ogromnym wyzwaniem organizacyjno- techniczno- ekonomicznym. Stąd też kościoły murowane to najczęściej fundacje możnych, władców, podczas gdy drewniane budownictwo sakralne to najczęściej zbiorowy wysiłek lokalnych społeczności, dla których wzniesienie drewnianej świątyni stanowiło z pewnością łatwiejsze zadanie niźli budowli ceglanej. Warto pamiętać także i o tym, że choć budownictwo drewniane szczególnie narażone jest na niebezpieczeństwa związane z pożarami i obiekty te nad wyraz często padały w przeszłości, (ale również i dzisiaj) ofiarą piorunów i podpaleń. 
Przepiękny, niepowtarzalny widok na Gopło z piastowskiej wieży w Kruszwicy.

Stosunkowo duża ich liczba na terenie ziemi średzkiej bierze się ze specyfiki występowania tych budowli na terenie Wielkopolski w skupiskach, które stosunkowo łatwo zdefiniować obszarowo. Jedno z tych skupisk kościołów drewnianych występuje w okolicach Środy. Kilka kilometrów dalej na naszej drodze mamy Kleszczewo, wieś gminną powiatu poznańskiego, dawniej również należące do powiatu średzkiego. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1218r. Znajduje się tu drewniana świątynia pw. Wszystkich Świętych zbudowana w latach 1760-62.  w konstrukcji zrębowej. Wnętrze, pochodzi z tej samej epoki co bryła samego kościoła. Niższe i węższe kruchta i prezbiterium, sprawiające wrażenie „dostawionych” do głównej nawy, z wieżą sygnaturową na dachu, to najczęściej stosowane rozwiązania. Przykościelny teren wzbogaca także XIX wieczna dzwonnica i kilka kasztanowców. Kierujemy sie do Uzarzewa, niewielkiej miejscowości położonej nieopodal drogi krajowej nr 5, ok.  7 kilometrów od rogatek Poznania. By go osiągnąć podróżujemy dalej w kierunku północno-zachodnim przez krótką chwilę wojewódzką  drogą nr 434, by w Trzeku Dużym „poprawić kurs” na bardziej północny i przez Paczkowo i Biskupice dotrzeć do krajowej „piątki”. Stąd już tylko kilka kilometrów jazdy w stronę Poznania i zjazd z krajowej „piątki” w lewo, by znaleźć się w Uzarzewie. Na terenie dawnej majętności należącej do Józefa Żychlińskiego zlokalizowane jest od 1977 roku Muzeum Przyrodniczo - Łowieckie, będące oddziałem Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie. Zanim jednak udamy się do muzeum, kierujemy się do szachulcowego kościoła. Uzarzewski, kościół pochodzi z 1749 roku i jest nieznacznie młodszy od szachulcowego kościoła w Gułtowach. Gniezno
Jedna z makiet w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie przedstawiająca średniowieczne Gniezno.

Ostrów Lednicki
 Osobliwe wrażenie robi  neogotycka wieża , która dostawiona została dopiero w 1869 roku. Kościół jest pod wezwaniem św. Michała Archanioła, a jego poprzednik, z pewnością również drewniany, wymieniany jest w dokumentach już w 1391r. Wieś znana jest od 1306 roku, kiedy to pojawia się informacja o dziesięcinie z Uzarzewa, płaconej na rzecz kościoła św. Małgorzaty z poznańskiej Śródki. Przez kolejne stulecia wieś przechodziła z rąk do rąk, a właścicielami byli  m.in Iwińscy, Mielżyńscy, Niepruszewscy, Działyńscy, Kurczewscy i Lipscy. Od poł. XIXw, aż do II Wojny Światowej Uzarzewo należało do Żychlińskich. Murowana kaplica grobowa właścicieli wsi znajduje się przy uzarzewskim kościele i powstała w 1900r. Świątynia przechodziła liczne renowacje, z których ostatnia, generalna z lat 2000-03 nadała jej obecną świetność. Plastyczne wrażenie robią pobielane ściany współgrające z ciemnymi balami drewnianymi, które optycznie „kubizują” bryłę kościoła. Tuż obok bramy głównej, prowadzącej na przykościelny teren, znajduje się grób z figurą pielgrzyma, jedna w wielu kopii słynnego dzieła dłuta Władysława Marcinkowskiego. Oryginał rzeźby znajduje się przy froncie konkatedry w Ostrowie Wielkopolskim, a inną z kopii możemy podziwiać na średzkim cmentarzu. Wiele innych kopi spotkać możemy na innych wielkopolskich cmentarzach. Jedziemy do dawnej posiadłości Żychlińskich. W 1860 roku dla Józefa Żychlińskigo Stanisław Hebanowski, autor m.in pałaców w Łęknie i Tarcach, wzniósł pałacyk-willę w charakterystycznym dla siebie stylu. Zwiedzamy przebogatą ekspozycję urządzoną w pałacowych wnętrzach, wspaniałe dioramy ze scenami polowań odbywanych na przestrzeni wieków, obrazy o tematyce łowieckiej, liczne wspaniałe trofea w postaci olbrzymich poroży i wyprawionych skór.
Archeologicznie zinwentaryzowane relikty drewnianego mostu zachodniego łączącego ongiś Ostrów Lednicki ze stałym lądem na dnie jeziora lednickiego.

 Wszystko to podane w niepowtarzalnej scenerii, z gustem i wiernymi szczegółami wnętrz ziemiańskiej siedziby okresu rozbiorowego i II Rzeczypospolitej. Szczególną uwagę przyciąga wspaniała kolekcja przeróżnych rodzajów broni myśliwskiej palnej, od tych najprostszych niewyszukanych form produkcji maszynowej do tych najcudowniejszych, doskonałych technicznie dzieł sztuki rusznikarskiej z ręcznie rzeźbionymi elementami. Ekspozycja Muzeum Łowiectwa przenosi nas w klimat Polski przedwojennej, ale dzięki swej różnorodności uzmysławia, przede wszystkim, niematerialne wartości kultury łowieckiej tak ściśle powiązanej przecież z polskością, patriotyzmem i przywiązaniem do ziemi będącym jednym z pięknych elementów etosu szlacheckiego. Pięknie prezentuje się także doskonale utrzymany ogród, a szczególnie kompozycje roślin niskopiennych na tle dostojnych modrzewi. Autorem kompozycji ogrodu był Augustyn  Denizot, Francuz sprowadzony do Polski przez Albina Węsierskiego z Zakrzewa. Później projektował także ogród w Turwi dla Dezyderego Chłapowskiego.  Przed podjazdem do pałacu znajduje się zabytkowy budynek stajni z 1860 roku, zaadoptowany również na potrzeby muzeum. W stylowym budynku umieszczono dioramy przedstawiające zwierzęta w ich naturalnych siedliskach. Tuż obok, z inicjatywy Adama Smorawińskiego, powstał zupełnie nowy pawilon, w którym eksponowane są trofea myśliwskie tego znanego wielkopolskiego myśliwego. Sala po prawej stronie od wejścia to kilkadziesiąt, różnej wielkości zwierząt ustrzelonych w przeróżnych częściach świata, na każdej niemalże długości i szerokości geograficznej. Pobiedziska
Charakterystyczne dołki w cegle gotyckiego kościoła w Pobiedziskach.

gniezno
 Sala po lewej, to ekspozycja tzw. Wielkiej Piątki Afrykańskiej: lwa, lamparta, nosorożca, słonia i bawoła. Ten nowoczesny pawilon stanowi wspaniałe dopełnienie wnętrz pałacowych oraz dioram ze stajni. Stanowi także doskonałe potwierdzenie tezy, że ten lekko już „przyprószały” czasem świat ziemiańskiej siedziby z pałacowych wnętrz, w dużej mierze ukształtowany na przestrzeni wieków właśnie przez kulturę łowiecką, choć istotnie jest już światem dla nas zaginionym, to jednak jego część trwa w naszej kulturze po dzień dzisiejszy. Jedziemy do Wierzenicy. Wjeżdżamy, zatem ponownie na krajową „piętkę” i kierujemy się w stronę Poznania. Po chwili skręcamy jednak w prawo, w drogę prowadzącą do Wierzonki. Kilometr dalej ponownie skręcamy, tym razem jednak  w lewo i po chwili jesteśmy już w Wierzenicy. Ta leżąca dziś na uboczu niewielka wieś, znana już od 1153 roku, kiedy to stała się własnością cystersów z Łekna, w XIX wieku stanowiła jedno większych  patriotycznych ognisk na mapie Wielkopolski. Od 1842 roku Wierzenica była w posiadaniu Augusta Cieszkowskiego, filozofa, prezesa Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, działacza narodowego i społecznego. Przez 14 lat posłował do sejmu pruskiego dbając o interesy Wielkopolan ciemiężonych zaborami, działając jednocześnie na niwie pracy organicznej, udzielając się zwłaszcza w rolnictwie, gdzie promował nowoczesne metody upraw. W 1870 roku doprowadził do otwarcia Szkoły Rolniczej w Żabikowie, A dziś jego imię nosi m.in Akademia Rolnicza w Poznaniu. Od 1846 roku, po śmierci Karola Marcinkowskiego stał się faktycznym duchowym przywódcą Wielkopolan. W swoim dworze, gdzie tworzył bibliotekę mieszczącą 40 tys. woluminów wielokrotnie gościł  Zygmunta Krasińskiego, z którym utrzymywał przyjacielskie relacje. Pochowany został w 1894 roku w kaplicy grobowej istniejącej od 1930 roku przy kościele. Świątynia robi wrażenie, głównie pięknem swojego położenia i samej struktury, w której istotną rolę odgrywa wspomniana kaplica. Wewnątrz, po lewej stronie, na ścianie nawy na wysokości kaplicy, znajduje się neoklasycystyczny, marmurowy nagrobek Augusta Cieszkowskiego. Pięknie prezentuje się również ołtarz główny z obrazem z 1636 roku. Prowadząca do dworu droga to niewielki trakt odchodzący od szosy pomiędzy drzewami mocno już zdziczałego parku podworskiego. Dwór robi przygnębiające wrażenie, ze swoimi zamurowanymi oknami, sypiącą się dachówką i całkowicie zniszczonym architektonicznie otoczeniem. Spadkobiercami Cieszkowskich są obecnie Raczyńscy (syn Augusta Cieszkowskiego również August hrabia Cieszkowski adoptował Edwarda hr. Raczyńskiego). Park wokół dworu jest całkowicie zdziczały. Zdaje się, że to dwór w Niezdołach; pod rozłożystym kasztanowcem krząta się Szczepan,  a z jednego z zamurowanych okien wygląda przestraszona Salomea. Na końcu stromej skarpy, na której rozlokował się park płynie Wierna Rzeka...
Franciszkański zespół klasztorny w Gnieźnie widziany
z wieży katedralnej.

Muzeum Archeologiczne w Biskupinie powstało na terenie jednych z najbardziej znanych w Europie (już przedwojennej) wykopalisk archeologicznych, które z pieczołowitością odsłoniły osadę kultury łużyckiej. Dziś zrekonstruowana osada i towarzysząca Muzeum infrastruktura zwane "Pompejami Północy" ściągają setki tysięcy turystów z Polski i zagranicy. Na zdjęciu fragment ekspozycji stałej w pawilonie wystawowym muzeum. Biskupin

Inowrocław Inowrocławski, romański kościół pw. Imienia Najświętszej Marii Panny. Jego poczatki sięgaja
k. XII wieku, a fundatorem był Leszek, drugi syn
B. Kędzierzawego, książę Mazowiecki i Kujawski. W 1834 roku świątynię strawił pożar i do końca XIX wieku stał nazywany przez ludność "Ruiną". Odbudowano go w latach 1901-02, stopniowo ponownie romanizując.

Inowrocław

Lubiń Opactwo benedyktyńskie w Lubiniu położone na szlaku kulturowym "Droga św. Jakuba". Zakonników sprowadził tutaj Bolesław Śmiały prawdopodobnie ok. 1077r z belgijskiego Liege. Do dziś nie jest pewnym, czy właśnie tutaj, w murach opactwa swą słynną Kronikę tworzył Gall Anonim. Pewnym pozostaje, że dokonał tutaj żywota i spoczął
w podziemiach książę Władysław Laskonogi.

Kościół farny pw. św. Jakuba w Wągrowcu, też znajduje się na szlaku "Droga
św. Jakuba"
. Wągrowiec, do którego cystersi
z pobliskiego Łekna translokowali opactwo

w l. 1381-96 to także miasto jezuity Jakuba Wujka, którego przekład biblii na polski do dziś jest jednym z najpopularniejszych.
Wągrowiec

Strzelno Kościół św. Trójcy w Strzelnie kryje słynne kolumny.

Strzelno

Tarnowo Pałuckie Tarnowo Pałuckie. Widoczny po prawej stronie korpusu swiątyni prezbiterium to najstarsza Polska zachowana świątynia drewniana. Wzniesiona została  z inicjatywy łekneńskich cystersów w ost. ćwierci XIV, a badania dendrochronologiczne drewna ujawiły datę roczną 1373/1374.

A wnętrze kościoła kryje te nieprawdopodobnie cenne i piekne polichromie... Tarnowo Pałuckie


Skansen Miniatur Szlaku Piastowskiego w Pobiedziskach W 1998 roku z okazji 950 - lecia Pobiedzisk otwarty został jedyny, jak dotąd w Polsce skansen miniatur odwzorowujących w skali 1:20 kilkadziesiąt obiektów charakterystycznych dla Wielkopolski, głównie budowli znajdujących się na Szlaku Piastowskim (w starej wersji "ósemki"). Makiety wykonane są z aluminium, plastiku i powłok chemicznych, które w dostateczny sposób chronią obiekty przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych. W internecie możemy znaleść galerie prezentujące obiekty skansenu, niestety niektóre z nich zawierają rażące błędy w podpisach. Postanowiliśmy zaprezentować własną galerię, podpartą linkami do stron w których prezentujemy nasze rzeczywiste spotkania z tymi charakterystycznymi, pięknymi i jakżesz wielkopolskimi obiektami. 

plan
  1. Pałac w Rogalinie.
  2. Biblioteka Raczyńskich – Poznań.
  3. Grupa wiatraków, koźlaków – Moraczewo.
  4. Kościół pw. św. Mikołaja w Wierzenicy.
  5. Kościół pw. św. Katarzyny  w  Węglewie.
  6. Wiejska zagroda.
  7. Biskupin.
  8. Kościół pw. św. Mikołaja w Gieczu.
  9. Kościół pw. św. Wojciecha w Poznaniu.
  10. Kościół pw. św. Prokopa w Strzelnie.
  11. Dwór modrzewiowy w Koszutach.
  12. Katedra gnieźnieńska.
  13. Pałac w Lubostroniu.
  14. Muzeum w Rakoniewicach.
  15. Iglica MTP – Poznań.
  16. Pomniki: Mickiewicza i Poznańskiego Czerwca 56’ – Poznań.
  17. Opera poznańska.
  18. Kościół pw. św. Jana w Mogilnie.
  19. Pałac w Antoninie
  20. Ruiny palatium na Ostrowie Lednickim.
  21. Pomnik Leszka Białego w Marcinkowie Górnym.
  22. Mysia Wieża w Kruszwicy.
  23. Rynek w Pobiedziskach.
  24. Kościół w Kościelcu.
  25. Kościół pw. św. Jana Jerozolimskiego na poznańskiej Malcie.
  26. Kościół pw. św. NMP w Inowrocławiu.
  27. Kościół pw. św. Marcina – Poznań.
  28. Kolegiata pw. Piotra i Pawła w Kruszwicy.
  29. Collegium w Trzemesznie.
  30. Kościół w Murowanej Goślinie.
  31. Kolejka Żnin - Wenecja.
  32. Pałac w Czerniejewie.
  33. Katedra poznańska.
  34. Kościół pw. NMP – Poznań.
  35. Rynek poznański.
  36. Zamek „Diabła Weneckiego” – Wenecja.
Rogalin Pałac w Rogalinie. Elewacja frontowa.
Rogalin Pałac w Rogalinie. Elewacja ogrodowa.
Biblioteka Raczyńskich Biblioteka Raczyńskich – Poznań.
Biblioteka Raczyńskich
Grupa wiatraków, koźlaków – Moraczewo Grupa wiatraków, koźlaków – Moraczewo.
Kościół pw. św. Mikołaja w Wierzenicy. Kościół pw. św. Mikołaja w Wierzenicy.
Kościół pw. św. Mikołaja w Wierzenicy.
Kościół pw. św. Katarzyny w Węglewie. Kościół pw. św. Katarzyny  w  Węglewie.
Wiejska zagroda. Wiejska zagroda i kaplica z Otłoczyna
w  Wielkopolskim parku Etnograficznym.
Biskupin. Biskupin.
Kościół pw. św. Mikołaja w Gieczu. Kościół pw. św. Mikołaja w Gieczu.
Kościół pw. św. Mikołaja w Gieczu.
Kościół pw. św. Wojciecha w Poznaniu. Kościół pw. św. Wojciecha w Poznaniu.
Kościół pw. św. Prokopa w Strzelnie. Kościół pw. św. Prokopa w Strzelnie.
Kościół pw. św. Prokopa w Strzelnie.
Kościół pw. św. Prokopa w Strzelnie. Kościół pw. św. Prokopa w Strzelnie.
W tle kościół w Gieczu.
Dwór modrzewiowy w Koszutach. Dwór modrzewiowy w Koszutach.
Elewacja frontowa.
Dwór modrzewiowy w Koszutach.
Katedra gnieźnieńska. Katedra gnieźnieńska.
Katedra gnieźnieńska.
Pałac w Lubostroniu. Pałac w Lubostroniu.

Pałac w Lubostroniu.
Muzeum w Rakoniewicach. Muzeum w Rakoniewicach.
Muzeum w Rakoniewicach.
Iglica MTP -Poznań. Iglica MTP – Poznań.
Pomniki: Mickiewicza i Poznańskiego Czerwca 56’ – Poznań. Pomniki: Mickiewicza i Poznańskiego Czerwca 56’ – Poznań.
Opera poznańska. Opera poznańska.
Kościół pw. św. Jana w Mogilnie. Kościół pw. św. Jana w Mogilnie.
Kościół pw. św. Jana w Mogilnie.
Kościół pw. św. Jana w Mogilnie.
Pałac w Antoninie Pałac w Antoninie
Ruiny palatium na Ostrowie Lednickim. Ruiny palatium na Ostrowie Lednickim.
Ruiny palatium na Ostrowie Lednickim.
Pomnik Leszka Białego w Marcinkowie Górnym. Pomnik Leszka Białego w Marcinkowie Górnym.
Mysia Wieża w Kruszwicy. Mysia Wieża w Kruszwicy.
Rynek w Pobiedziskach. Rynek w Pobiedziskach.
Kościół pw św. Michała Archanioła przy rynku w Pobiedziskach. Kościół pw św. Michała Archanioła w Pobiedziskach.
Kościół pw św. Michała Archanioła przy rynku w Pobiedziskach.
Kościół w Kościelcu. Kościół w Kościelcu.
Kościół w Kościelcu.
Kościół pw. św. Jana Jerozolimskiego na poznańskiej Malcie. Kościół pw. św. Jana Jerozolimskiego na poznańskiej Malcie.
Kościół pw. św. Jana Jerozolimskiego na poznańskiej Malcie.
Kościół pw. św. Jana Jerozolimskiego na poznańskiej Malcie.
Kościół pw. św. NMP w Inowrocławiu. Kościół pw. NMP w Inowrocławiu.

Kościół pw. św. NMP w Inowrocławiu.
Kościół pw. św. Marcina – Poznań. Kościół pw. św. Marcina – Poznań.
Kościół pw. św. Marcina – Poznań.
Kolegiata pw. Piotra i Pawła w Kruszwicy. Kolegiata pw. Piotra i Pawła w Kruszwicy.
Kolegiata pw. Piotra i Pawła w Kruszwicy.
Kolegiata pw. Piotra i Pawła w Kruszwicy.
Kolegiata pw. Piotra i Pawła w Kruszwicy.
Collegium w Trzemesznie. Collegium w Trzemesznie.
Kościół w Murowanej Goślinie. Kościół w Murowanej Goślinie.
Pałac w Czerniejewie. Pałac w Czerniejewie.
Pałac w Czerniejewie.
Pałac w Czerniejewie.
Katedra poznańska. Katedra poznańska.
Katedra poznańska.
Katedra poznańska.
Katedra poznańska.
Kościół NMP w Poznaniu Kościół pw. NMP – Poznań.
Rynek poznański. Rynek poznański. Domki budnicze.
Rynek poznański. Rynek poznański. Ratusz.
Rynek poznański.
Rynek poznański. Rynek poznański. Odwach.
Rynek poznański. Rynek poznański. Pałac Działyńskich.
Rynek poznański. Rynek poznański. Ratusz, pręgierz i fontanna Prozerpiny.
Zamek „Diabła Weneckiego” – Wenecja. Zamek „Diabła Weneckiego” – Wenecja.
zamek "Diabła Weneckiego" w Wenecji

W podróży i przed wiedzę zaczerpnąć można z:
B. Wysocka, M. Kwiczala, "Szlak Piastowski. Przewodnik", Wydawnictwo Poznańskie, 1968
P. Dzianisz, J. Umiński, "Szlak Piastowski. Województwo Bydgoskie." Wyd. Sport i Turystyka, Bydgoszcz, 1960

P. Dzianisz, J. Umiński, "Szlak Piastowski" Wyd. II poprawione i rozszerzone, wyd. Sport i Turystyka, Bydgoszcz, 1966

P. Maluśkiewicz, "Wielkopolskim traktem", wydawnictwo WBP Poznań 1997
A.M. von Rohrscheidt "Szlak Piastowski w przebudowie. Struktura, Zarządzanie. Oferta kulturalno - turyst.", wyd. PROKSENIA, Kraków 2013
 
W. Łęcki "Szlak Piastowski. Poznań. Gniezno. Kruszwica. Inowrocław. Żnin. Biskupin. Przewodnik"  Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1979
W. Łęcki,
"Szlak Piastowski" wydawnictwo WBPiCAK, Poznań 2006

W. Łęcki, "365 zagadek o Wielkopolsce", Wydawnictwo Miejskie POSNANIA, 2013

P. Libicki „Wielkopolska. 21 jednodniowych wycieczek”, wydawnictwo Rebis, Poznań 2001

W. Łęcki „Wielkopolska. Przewodnik po miejscach ładnych i ciekawych”, wydawnictwo Kurpisz, Poznań 2003
W. Łęcki (red.), "Nasza Wielkopolska" WBPiCAK, Kurpisz, Poznań 2004, tom 1-3
W. Łęcki
(red.), "202 razy Wielkopolska", wydawnictwo WBPiCAK, Poznań 2008
A. Buko "Archeologia Polski wczesnośredniowiecznej", wyd. Trio, Warszawa 2006
S. Bratkowski „Najkrótsza historia Wielkopolski”, W Drodze, Poznań
P. Maluśkiewicz  (red.), "Gotyckie kościoły w Wielkopolsce" wyd. WBPiCAK, Poznań 2008
A. Mączak, H. Samsonowicz, A. Szwarc, J. Tomaszewski "Od plemion do Rzeczypospolitej. Naród, państwo, terytorium w dziejach Polski" Ksiązka i Wiedza, Warszawa 1999
H. Samsonowicz, J. Tazbir "Tysiącletnie dzieje", wyd. dolnośląskie, Wrocław 2000

N. Davies "Boże igrzysko", wyd. Znak, Kraków 1999

"Wielkopolska. Polska niezwykła"
 Turystyczny atlas samochodowy. DEMART 1:250000

"Wielkopolska i Lubuskie" seria "Polska niezwykła. Województwa" przewodnik, DEMART
"Dzieje Polski", atlas ilustrowany, DEMART 2009


oraz arykuły w Średzkim Kwartalniku Kulturalnym:
M. Braszak, "Szlak Piastowski. Najstarszy polski szlak kulturowy w nowej odsłonie" nr 68.
\

CR
©MB 02.2011
ost. zm. 09.2015

ds1s_a ds2 ds1s_c